The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 20, 2026

Kaczyński dostał trudne pytanie. "Mosty zostały spalone"

Translate
  • W Sejmie Justyna Dobrosz-Oracz z TVP Info pytała Jarosława Kaczyńskiego m.in. o to, czy czuje się "zdradzony" przez byłego premiera.
  • Prezes PiS podkreślał, że w polityce potrzebny jest dystans i że obecna sytuacja nie prowadzi u niego do "kryzysu psychicznego".
  • Pytany o ewentualny powrót Morawieckiego, Kaczyński przywołał porównanie do Zbigniewa Ziobry i stwierdził, że "mosty zostały spalone".

Podczas konferencji prasowej dziennikarka TVP Info Justyna Dobrosz-Oracz zapytała Jarosława Kaczyńskiego o sytuację związaną z Mateuszem Morawieckim. - Śmiem twierdzić, że jest pan ojcem kariery Mateusza Morawieckiego. Wielokrotnie go pan wychwalał jako szefa rządu, jako bardzo zdolnego polityka. Tak w kategoriach czysto ludzkich: ma pan żal? Czuje się pan zdradzony przez byłego premiera? - pytała

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

- Polityka to specyficzna dziedzina. Jeżeli byłbym, można powiedzieć, bardzo sentymentalny, to pewnie bym się czymś innym zajął, a nawet miałem czym - odpowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości. - Czyli spłynęło to po panu? - dopytywała dziennikarka. - Nie, ale po prostu podchodzę do tego z pewnym zasmuceniem, ale nie takim, które by mnie jakoś doprowadziło do kryzysu psychicznego. Sądzę, że premier Morawiecki też tak do tego podchodzi - mówił Kaczyński.

Morawiecki jak Ziobro?

Dziennikarka drążyła jednak temat. - A przyjąłby pan go z powrotem, jak kiedyś Zbigniewa Ziobrę? - dopytywała Dobrosz-Oracz. - Jak to ktoś powiedział z tej formacji, której przewodzi premier Morawiecki, że mosty zostały spalone. Ten polityk jednocześnie wyraził takie zdanie, że dobrze by było jednak się z tego wycofać, ale mosty są spalone. Tylko że nie my je palimy - podsumował Kaczyński.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.