Piotr W. ma trafić do prokuratury. Policja chce tymczasowego aresztu

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 17 października (20:41)
Piotr W., zatrzymany w piątek w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, w najbliższych godzinach ma zostać przewieziony do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Policja zapowiedziała wniosek o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania.
Piotr W. ma trafić do prokuratury (fot. Shutterstock/X/Zrzut ekranu /Shutterstock
Jak poinformował prok. Skiba, decyzja o przewiezieniu zatrzymanego zapadła po informacji przekazanej przez prokuratora dyżurnego Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście.
Policja ma zwrócić się do prokuratury o przeprowadzenie czynności procesowych, w tym przesłuchania Piotra W. Funkcjonariusze zamierzają także wnioskować o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania.
Piotr W. został zatrzymany w piątek przy ul. Marszałkowskiej. Policjanci zabezpieczali wówczas zgromadzenie odbywające się w pobliżu siedziby Trybunału Konstytucyjnego.
Według relacji Komendy Stołecznej Policji mężczyzna zaatakował funkcjonariuszkę. Policjantka miała doznać urazu głowy i trafić do szpitala.
KSP opublikowała w sobotę nagranie z kamery jednego z funkcjonariuszy biorących udział w interwencji. Na materiale widać, że mężczyzna nie reaguje na wezwanie do okazania dokumentu, odpycha policjantów, a następnie ucieka. Został obezwładniony w przedsionku jednego z lokali przy Marszałkowskiej.
Podczas interwencji zatrzymany krzyczał m.in. „napadli na mnie” i „dusisz mnie”. Policja podała, że podczas przeszukania znaleziono przy nim nóż.
Politycy prawicy krytykują interwencję
Przebieg zatrzymania kwestionowali politycy prawicy. Poseł Marek Jakubiak oświadczył, że był świadkiem „skatowania” mężczyzny.
W piątek wieczorem do komendy przy ul. Wilczej przyjechali prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz parlamentarzyści tej partii. Poseł Marek Suski, powołując się na relacje świadków, mówił PAP, że zatrzymany miał być podduszany i stracić przytomność.
W opublikowanym przez Ordo Iuris oświadczeniu Piotr W. przekazał, że domaga się kontaktu z żoną oraz ustanowionymi przez nią obrońcami. Twierdził też, że nie dostał kopii protokołu zatrzymania ani informacji o planowanych czynnościach.
Mężczyzna skarżył się na silny ból głowy, osłabienie i rany. Kwestionował również zakres udzielonej mu pomocy medycznej.
Wcześniej policja udostępniła nagranie rozmowy dotyczącej kontaktu z adwokatką. Zatrzymany miał odpowiedzieć, że jej nie zna. W swoim oświadczeniu zaprzeczył, by odmawiał pomocy obrońców. Jak podkreślił, miał jedynie powiedzieć, że nikomu nie ufa.
Komenda Stołeczna Policji zdementowała zarazem doniesienia, że mężczyzna doznał rany ciętej głowy.
Kierwiński: Bez taryfy ulgowej
Do sprawy odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. „Każdy, kto atakuje lub znieważa policjanta, będzie za to odpowiadał” – napisał w sobotę wieczorem w serwisie X.
„Z całą surowością prawa. Bez wyjątków. Bez taryfy ulgowej” – dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.