Jest wyrok ws. ginekologa oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 5 października (12:04)
Sąd Rejonowy w Białymstoku skazał w poniedziałek na rok więzienia w zawieszeniu oraz 3-letni zakaz wykonywania zawodu lekarza ginekologa oskarżonego o błąd w sztuce i nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Wyrok nie jest prawomocny.
Zdjęcie poglądowe /Shutterstock
Lekarz ma też zapłacić rodzicom dziecka po 50 tysięcy złotych w formie nawiązki. Białostocki sąd zobowiązał go również do ich przeproszenia, poprzez wysłanie stosownego pisma do ich pełnomocnika procesowego, którzy byli oskarżycielami posiłkowymi.
Obrona nie wyklucza apelacji
Obrona chciała uniewinnienia, nie wyklucza apelacji. Oskarżony 76-letni obecnie lekarz to specjalista z zakresu ginekologii i położnictwa. Jest na emeryturze, ale wciąż wykonuje zawód lekarza.
Śledczy zarzucili mężczyźnie, że w marcu 2023 roku, pełniąc w szpitalu wojewódzkim w Białymstoku dyżur jako specjalista, na którym ciążył obowiązek sprawowania opieki nad 23-letnią pacjentką w 41. tygodniu ciąży (po wyznaczonym terminie porodu) oraz nad jej nienarodzonym dzieckiem, nieumyślnie naraził dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Zarzuty obejmowały też nieumyślne spowodowanie jego śmierci. W ocenie śledczych lekarz nie udzielił pacjentce właściwej pomocy medycznej. Miał niewystarczająco monitorować dobrostan płodu i wadliwie ocenił zapis badania KTG. Zaniechał natychmiastowego rozwiązania ciąży, pomimo istnienia bezwzględnych przesłanek do jej zakończenia, wynikających z zagrożenia życia i zdrowia nienarodzonego dziecka.
Prokuratura Regionalna w Białymstoku zarzuciła oskarżonemu, że zaniechał ścisłej obserwacji rodzącej kobiety oraz nie sprawował „wystarczającego ani odpowiedniego nadzoru” nad dobrostanem nienarodzonego dziecka poprzez wadliwe zalecenie odłączenia pacjentki od zapisu KTG i zalecenie monitorowania tętna płodu co dwie godziny jedynie przy użyciu detektora, co w konsekwencji doprowadziło do nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.
Sąd ogłosił wyrok
W poniedziałek białostocki sąd rejonowy zamknął przewód sądowy, strony wygłosiły mowy końcowe i został ogłoszony wyrok pierwszej instancji. Orzeczenie jest zgodne niemal w całości z wnioskiem prokuratury, który poparł też pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych.
Uzasadniając wyrok, sędzia Piotr Markowski mówił, że nie ma wątpliwości, iż to oskarżony podczas dyżuru, którego dotyczą zarzuty, był odpowiedzialny za pacjentki na oddziale. Jak mówił, nawet jeśli na tym oddziale były jakieś uchybienia czy niedociągnięcia, to nie zwalnia to oskarżonego z odpowiedzialności wynikającej z tego, iż był lekarzem dyżurującym.
Opinię biegłych — kluczowy dowód w tej sprawie — sąd uznał za pełną i niezawierającą sprzeczności czy wątpliwości. Odpowiedzialność oskarżonego w świetle materiału dowodowego jest jasna i ewidentna — mówił sędzia Markowski. Odwołując się m.in. do fachowej literatury, powiedział też, że rozwiązaniem w tej sytuacji było cesarskie cięcie.
Gdy ten proces się zaczynał ponad rok temu, oskarżony ginekolog mówił przed sądem, że choć jest na emeryturze, wciąż praktykuje.
W marcu zapadł jednak wobec niego inny, prawomocny już wyrok w sprawie o błąd w sztuce medycznej podczas porodu, który w tym samym szpitalu miał miejsce w 2021 roku. Dziecko jest trwale niepełnosprawne. Sąd Okręgowy w Białymstoku prawomocnie orzekł w tamtej sprawie m.in. karę więzienia w zawieszeniu i 6-letni zakaz wykonywania zawodu
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.