Niemcy obniżą ceny paliw. Rząd zapowiada dużą ulgę
Urszula Cieślak o różnicach w rządowym i prezydenckim projekcie ustawy obniżającej ceny paliw
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Alexander Fedosov/Shutterstock
Decyzję podjęto kilka dni po tym, jak kanclerz Friedrich Merz zapowiedział wsparcie konsumentów i przedsiębiorstw dotkniętych gwałtownym wzrostem kosztów.
Obniżka cen paliw w Niemczech
Plan zakłada zmniejszenie podatku energetycznego o 0,14 euro na litr. Po uwzględnieniu podatku VAT cena detaliczna paliwa powinna spaść łącznie o około 0,17 euro na litr.
Ulga wejdzie w życie 1 października i będzie obowiązywać do końca roku. Według rządowych szacunków uszczupli wpływy podatkowe łącznie o 2,5 mld euro.
Koszty programu zostaną podzielone między rząd federalny i kraje związkowe. Porozumienie osiągnięto po długich negocjacjach zarówno między władzami federalnymi i regionalnymi, jak i między konserwatywną CDU kanclerza Merza a współtworzącą koalicję Socjaldemokratyczną Partią Niemiec.
- Każdy, kto na co dzień jest uzależniony od samochodu, dochodzi do granic wytrzymałości. Pokazujemy, że potrafimy skutecznie reagować w obliczu kryzysu i wspierać naszych obywateli - powiedział Merz.
Rząd rozważa limit cen paliw
Rząd zapowiedział również rozmowy z przedstawicielami branży naftowej na temat wprowadzenia limitu cen paliw. Nowy mechanizm miałby zacząć obowiązywać najpóźniej 1 stycznia 2027 roku i zostać oparty na rozwiązaniach stosowanych w Luksemburgu lub Belgii.
Presja na rząd wzrosła po gwałtownym wzroście cen ropy. Wojna w Iranie wywindowała notowania surowca powyżej 100 dolarów za baryłkę, a ceny paliw stały się jednym z najpoważniejszych problemów politycznych kanclerza. Notowania poparcia dla Merza spadły do rekordowo niskiego poziomu.
Wcześniej w tym tygodniu średnia dzienna cena litra benzyny E10 w Niemczech osiągnęła rekordowe 2,286 euro.
Drożejące paliwo przed wyborami
Decyzja rządu zapadła tuż przed niedzielnymi wyborami w Berlinie oraz w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Ten słabo zaludniony i w dużej mierze wiejski kraj związkowy zamieszkuje wiele osób, dla których samochód jest podstawowym środkiem transportu.
Według prognoz, Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna Merza może ponieść dotkliwe straty w obu głosowaniach. Ich wyniki będą obserwowane szczególnie uważnie po wyborach z 6 września w Saksonii-Anhalt, gdzie skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec była bliska zdobycia bezwzględnej większości.
Premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig oskarżyła wcześniej rząd Merza o bezczynność wobec gwałtownego wzrostu cen paliw. Zaapelowała również o wprowadzenie ogólnokrajowej ceny maksymalnej, wzorowanej na mechanizmie obowiązującym w Luksemburgu.
>>>Prezydent złożył do Sejmu własny projekt ustawy obniżającej ceny paliw
Opozycja i Greenpeace krytykują plan
Rządowy program spotkał się z krytyką partii opozycyjnych oraz organizacji ekologicznej Greenpeace. Jej przedstawiciele ocenili, że czasowa obniżka podatków nie zmniejszy zależności Niemiec od ropy naftowej.
"Rabat na paliwo nie jest rozwiązaniem ukierunkowanym, szkodzi klimatowi, a znaczna jego część trafia do kieszeni koncernów naftowych w postaci nadmiernych zysków" - oświadczyła organizacja.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.