ESPN DeportesCR7 pide suspender a fans por burlas a Diogo JotaRTP DesportoEuroVolley 2026. Portugal soma quarta derrota consecutiva frente à UcrâniaESPN'I'm willing to do whatever it takes': Inside the 274 days that rebuilt Patrick MahomesThe Jerusalem PostUS President Donald Trump shares his music taste with reporters in odd exchange on Air Force OnePunchNASEMA distributes relief materials to disaster, banditry victimsInquirerSenate approves on 3rd reading 5-year term of barangay, SK officials3DNewsИлон Маск помирился с Apple — но X Corp и SpaceXAI продолжат судиться с OpenAIBusiness AMDenemarken en VS streven naar diplomatieke oplossing voor geschil over GroenlandRapplerLIVE UPDATES: First BARMM parliamentary electionsAntara NewsChinese hiker injured on Indonesia's Mount Rinjani, SAR team deployedBillboardMacklemore Dropped From Ed Sheeran Tour Over His ‘Free Palestine’ CommentsCNN بالعربية"لكن أنا الذي أستحقها".. لامين يامال يسمّى منافسه الوحيد في سباق الكرة الذهبية 2026
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 14, 2026

Prezes PKOl zostaje w areszcie. Jest decyzja sądu

Translate

Radosław Piesiewicz, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego, nie opuści aresztu tymczasowego. Sąd Okręgowy w Katowicach rozpoznał zażalenie złożone przez obrońców zatrzymanego działacza na wcześniejsze zastosowanie tego środka zapobiegawczego. Wymiar sprawiedliwości nie przychylił się do wniosku o uchylenie aresztu.

O treści tego postanowienia poinformowała dziennikarzy bezpośrednio w sądzie prokurator Justyna Grzesiak. - Sąd utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję sądu rejonowego - przekazała krótko przedstawicielka oskarżenia.

Informację tę chwilę później oficjalnie potwierdził również reprezentujący oskarżonego obrońca, mecenas Jędrzej Kupczyński. Zgodnie z wcześniejszym postanowieniem Sądu Rejonowego Katowice-Wschód z 29 sierpnia, areszt tymczasowy prezesa PKOl potrwa trzy miesiące. Sąd argumentował tę decyzję wysokim prawdopodobieństwem popełnienia przestępstwa oraz uzasadnioną obawą utrudniania śledztwa.

Śledztwo w sprawie Zondacrypto i zarzuty prokuratorskie

Prezes PKOl został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie. Sprawa ma bezpośredni związek ze śledztwem dotyczącym funkcjonowania giełdy kryptowalut Zondacrypto. Jeszcze w dniu zatrzymania Radosław Piesiewicz usłyszał w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej zarzuty.

Śledczy oskarżają szefa PKOl o płatną protekcję. Według prokuratury w 2025 r. miał on powoływać się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wynikające ze znajomości z byłym premierem. W zamian za zegarek o wartości blisko 170 tysięcy złotych, miał podjąć się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala.

Kolejny zarzut dotyczy zaspokojenia roszczeń wyłącznie wybranej grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem pozostałych klientów, co miało miejsce w obliczu grożącej firmie niewypłacalności. Według śledczych w kwietniu 2026 r. Piesiewicz nakłaniał członka zarządu operatora serwisu do wypłaty 195 tysięcy złotych i 100 tysięcy euro.

Od momentu zatrzymania działacz konsekwentnie nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. - Straciłem 200 tysięcy euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? - pytał Radosław Piesiewicz podczas doprowadzania na pierwsze posiedzenie aresztowe, zaprzeczając jednocześnie, jakoby odzyskał jakiekolwiek środki z giełdy. Podejrzany wyraził przy tym oficjalną zgodę na podawanie w przestrzeni publicznej swojego pełnego nazwiska.

Wielowątkowe śledztwo i kolejne zatrzymania

Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto rozpoczęło się w połowie kwietnia 2026 r. Dotyczy ono oszustw znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. Do prokuratury wpłynęło już kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo zostało oficjalnie połączone z inną sprawą – tajemniczym zaginięciem Sylwestra Suszka w marcu 2022 r. To on był twórcą giełdy BitBay, z której wyewoluowała Zondacrypto.

Na początku września w ramach tego połączonego śledztwa zatrzymano trzy kolejne osoby, w tym dwie z bliskiego otoczenia Mariana W., pseudonim "Maniek", który od lat posiada status podejrzanego w wątku zaginięcia Suszka. Zatrzymanym kobietom zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie pieniędzy, wyrządzenie szkód majątkowych wielkich rozmiarów oraz utrudnianie postępowania, w tym usunięcie dysków monitoringu ze stacji, na której po raz ostatni widziano Suszka. Wszyscy usłyszeli zarzuty i trafili do aresztu.

W miniony weekend doszło do kolejnego zatrzymania. W ręce służb wpadł Roman Ż., były wspólnik zaginionego twórcy giełdy. Usłyszał on zarzut udziału w grupie przestępczej mającej na celu oszustwa komputerowe oraz przywłaszczenia mienia użytkowników giełdy w kwocie prawie 8 milionów złotych. Roman Ż. również nie przyznał się do winy. W poniedziałek 14 września po południu prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.