Łukasz Gibała wygrał wybory na prezydenta Krakowa 2026. Kim jest i czym się zajmuje?
Wybory w Krakowie. Ruszył wieczór wyborczy w TVN24
Źródło zdj. gł.: Łukasz Gągulski/PAP
W niedzielę odbyła się druga tura przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. Lokale wyborcze były otwarte w godzinach od 7 do 21. Mieszkańcy mieli do wyboru kandydaturę niezależnego Łukasza Gibały oraz popieranej przez KO i PSL Moniki Piątkowskiej. Według sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos to Gibała został zwycięzcą wyborów i będzie następnym prezydentem miasta.
Łukasz Gibała. Życiorys
Łukasz Gibała urodził się w 1977 roku w Krakowie. W 2001 roku ukończył filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie w 2007 roku obronił doktorat. Przez kilka lat był pracownikiem naukowym, odbył też roczne stypendium na Uniwersytecie Notre Dame w Indianie w USA.
W przeszłości był politycznie związany z Platformą Obywatelską. Kandydując z listy tej partii w 2006 roku uzyskał mandat radnego sejmiku województwa małopolskiego, a rok później dostał się do Sejmu z poparciem ponad 11 tysięcy głosów. W latach 2010-2012 był przewodniczącym PO w Krakowie.
W 2011 roku uzyskał reelekcję, otrzymując ponad 18,5 tysiąca głosów. W 2012 roku wystąpił jednak z PO, która jego zdaniem odeszła od idei wartości obywatelskich i wolnorynkowych. Przyłączył się do Ruchu Palikota. W 2014 roku odszedł z partii i po raz pierwszy startował w wyborach na prezydenta Krakowa. Otrzymał wtedy 11,16 proc. poparcia i znalazł się poza drugą turą - choć uplasował się na podium, bo na trzecim miejscu.
Łukasz Gibała
Źródło zdjęcia: Łukasz Gągulski/PAP
Po przegranych wyborach, pod koniec 2014 roku, Łukasz Gibała założył stowarzyszenie Logiczna Alternatywa. Jego nazwa została zmieniona w 2019 roku na "Kraków dla Mieszkańców". Gibała pozostaje do dziś liderem tego stowarzyszenia, które stanowi jego polityczne zaplecze.
W 2015 roku jako bezpartyjny kandydat starał się uzyskać mandat senatora z własnego komitetu KWW Łukasza Gibały "Niezależni do Senatu". Uzyskał wtedy 28 procent głosów i nie otrzymał mandatu.
W 2018 roku ponownie kandydował na prezydenta Krakowa, otrzymując 17,14 proc. poparcia. Ponownie nie wszedł wtedy do drugiej tury, ale w ramach komitetu KWW Łukasza Gibały "Kraków dla Mieszkańców" dostał się do rady miasta, w której zasiada do dzisiaj.
W 2024 roku startował po raz trzeci. Po uzyskaniu w pierwszej turze 26,79 proc. głosów przeszedł do drugiej tury, w której przegrał z Aleksandrem Miszalskim z Koalicji Obywatelskiej. Łukasz Gibała otrzymał wtedy 48,96 proc. poparcia. O jego przegranej zdecydowało mniej niż 5500 głosów.
Majątek Łukasza Gibały
Stowarzyszenie Łukasza Gibały w znaczący sposób wspierało komitet referendalny, który doprowadził do zebrania podpisów i w efekcie organizacji głosowania za odwołaniem z funkcji prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Na ten cel Kraków dla Mieszkańców wydał prawie 1,9 miliona złotych.
Gibała przyznał, że pieniądze dla komitetu referendalnego pochodziły ze spółki Ductor, której właścicielem jest obecnie firma jego ojca - Alti Plus, zajmująca się dystrybucją alkoholi. Polityk nie ukrywa, że pochodzi z bogatej rodziny. Rodzinny majątek pozwolił mu na rozpoczęcie kariery w biznesie i znacząco ułatwił mu wejście do polityki.
Gibała założył firmę Ductor w 2015 roku. Jest ona spółką-matką firmy Fiberlab, zarejestrowanej pod Krakowem. Ten podmiot zajmuje się produkcją filamentów do drukarek 3D i desek kompozytowych. Na rozpoczęcie działalności firma Ductor zaciągnęła w firmie ojca - Alti Plus - pożyczkę w wysokości 50 milionów złotych. W 2024 roku dług wynosił już 234 miliony złotych, co zostało przypomniane Gibale w trakcie obecnej i poprzedniej kampanii przed wyborami na prezydenta Krakowa. Ze strony jego oponentów padały pytania m.in. o to, jak zamierza spłacić dług firmy w razie zwycięstwa. By uciąć spekulacje, kandydat na prezydenta Krakowa oddał udziały w swojej firmie ojcu. Mówi, że w ten sposób uregulował dług.
Dziś, jak deklarował w rozmowie z Piotrem Kraśko w TVN24, żyje z diety radnego oraz zgromadzonych wcześniej oszczędności.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.