Kierowca ukarany za drapanie się po uchu. Kuriozalny mandat
We wszystkich dzielnicach mieszkalnych w Grecji obowiązuje obecnie ograniczenie prędkości do 30 km/h. Przepisy są egzekwowane bardzo restrykcyjnie, zwłaszcza w dużych miastach, takich jak Ateny, czy Saloniki. Kierowcy muszą liczyć się z tym, że ruch drogowy jest kontrolowany nie tylko przez policjantów, czy radary - obecnie służą do tego również kamery.
Nie są to jednak zwykłe urządzenia, jakie zwyczajowo instalowane są w systemach monitoringu. Nowe kamery "patrolujące" greckie drogi i ulice wyposażone są w mechanizmy sztucznej inteligencji. Te sprawdzają nie tylko czy kierowcy nie przekraczają dozwolonej prędkości, ale również czy zapinają pasy i nie korzystają z telefonów.
Grecja. Kamery AI postrachem kierowców - nawet tych przestrzegających przepisów
Jak podaje ateńska gazeta "Ta Nea" okazuje się jednak, że nowa, rewolucyjna technologia nie ustrzegła się kuriozalnych i wyjątkowo dotkliwych dla kierowców błędów. Dziennikarze przywołują przykład mężczyzny, który został ukarany mandatem 350 euro i 30-dniowym odebraniem prawa jazdy za korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy.
Kierowca postanowił odwołać się od decyzji. Wspólnie z funkcjonariuszami przeanalizował zarejestrowany przez kamerę materiał. Na nagraniu widać wyraźnie, że nie miał w ręku komórki. Podrapał się jedynie po uchu, co sztuczna inteligencja zinterpretowała jako przyłożenie do niego telefonu.
To nie jedyny taki przypadek. Inny kierowca miał zapłacić grzywnę za to, że pasażer, którego przewoził nie miał zapiętego pasa bezpieczeństwa. Problem w tym, że samochodem poruszał się sam - na siedzeniu obok położył jednak bagaż, który kamera pomyliła z człowiekiem.
ZOBACZ: Katastrofa wojskowego myśliwca w Grecji. Maszyna rozbiła się podczas pokazu
Kolejna sprawa? Znów niezapięte pasy, tym razem u kierowcy - kobiety w czarnej sukience. Pas o tej samej barwie "wtopił się w tło", co sprawiło, że sztuczna inteligencja uznała, że kierująca złamała przepisy.
Jak zauważa niemiecki Die Welt, problem z nowymi sposobami egzekwowania prawa drogowego w Grecji może okazać się dotkliwy szczególnie dla turystów. Tym zdecydowanie trudniej będzie - zwłaszcza już po powrocie do domu - skontaktować się z lokalnymi służbami celem przeanalizowania materiału, który przysłużył się do nałożenia na nich mandatów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.