Nawrocki przekaże Tuskowi kolejny wniosek. Poprzedni wrócił bez podpisu
- W obliczu kryzysu wokół NBP - który może zagrozić bezpieczeństwu Polski, zachwiać finansami publicznymi i wywołać kolejną falę drożyzny, uderzającej w polskie rodziny - prezydent Karol Nawrocki proponuje stabilizację sytuacji wokół polskiej waluty, wiarygodności finansowej Polski na świecie i niezależności banku centralnego - powiedział Paweł Szefernaker w piątek na konferencji prasowej.
ZOBACZ: Dosadne słowa w studiu. Prowadząca upomniała doradcę prezydenta
- Prezydent ponownie przekaże swoje postanowienie o powołaniu czterech członków zarządu NBP, proponując w nim osoby posiadające legitymacje i zgłoszone przez różne środowiska polityczne - te same osoby, które były zgłoszone w lutym tego roku - kontynuował szef gabinetu prezydenta. - Pan prezydent ponownie przekaże to postanowienie do prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o kontrasygnatę - dodał.
"Sytuacja bezprecedensowa". Wniosek Nawrockiego zwrócony bez podpisu
Szefernaker przypomniał, że w lutym prezydent przesłał do premiera Donalda Tuska postanowienie o powołanie czterech członków zarządu NBP z wnioskiem o kontrasygnatę, ale w maju tego roku wniosek został zwrócony bez podpisu.
- To wniosek o powołanie pana Przemysława Litwiniuka, pana Ludwika Koteckiego, pana Marcina Zarzeckiego oraz pani Marty Kightley - powiedział Szefernaker.
Litwiniuk i Kotecki to członkowie Rady Polityki Pieniężnej, którzy zostali zgłoszeni przez Senat. Zarzecki też jest członkiem RPP, desygnowanym przez prezydenta Nawrockiego, a Kightley do niedawna pełniła funkcję I wiceprezesa NBP.
- Mamy sytuację bezprecedensową, po raz pierwszy od uchwalenia ustawy o NBP w 1997 r. oba organy wykonawcze banku centralnego - zarząd i prezes - mogą utracić konstytucyjną niezależność – przekonywał szef gabinetu prezydenta.
- Tak jak w sytuacji Trybunału Konstytucyjnego, rząd chce ominąć gwarancje kadencyjność organów konstytucyjnych oraz personalnej niezależności szefa banku centralnego - dodał.
ZOBACZ: "Takie osoby nie mogą być sędziami TK". Nawrocki wprost o Berku
Szefernaker ocenił, że celem rządu jest "polityczny wpływ na politykę pieniężną państwa" i "chęć przejęcia wpływu na rezerwy walutowe państwa, ręcznego wpływu na stopy procentowe i podporządkowanie banku dziurawemu budżetowi".
Prezydent ponownie przekaże premierowi wniosek o powołanie członków zarządu NBP
4 listopada upływa kadencja obecnego II wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego, a 1 stycznia - członkini zarządu Marty Gajęckiej. - To oznacza, że od 5 listopada zarząd NBP będzie liczyć pięciu członków, czyli będzie działał poniżej ustawowego minimum - powiedział prezydencki minister.
Dodał, że w lutym tego roku prezydent przesłał do premiera Donalda Tuska postanowienie o powołaniu czterech członków zarządu. Powiedział, że zarząd NBP "sprawia, że ustalona przez RPP stopa procentowa działa w gospodarce, decyduje, w jakich walutach i gdzie są trzymane rezerwy walutowe państwa", a także prowadzi Sorbnet 2, czyli system, w którym banki rozliczają się ze sobą i z budżetem państwa i przez który "przechodzi każda pensja, każda emerytura i każdy podatek". Poza tym zarząd do końca roku musi uchwalić plan finansowy NBP na 2027 r.
Jak wynika z ustawy o NBP, zarząd banku centralnego kieruje działalnością Narodowego Banku Polskiego. W jego skład wchodzą prezes NBP – jako przewodniczący - oraz od sześciu do ośmiu członków zarządu, w tym dwóch wiceprezesów NBP.
ZOBACZ: Giertych odpowiedział Nawrockiemu. "Jeszcze ich pan będzie potrzebował"
Członkowie zarządu NBP są powoływani i odwoływani przez prezydenta RP na wniosek prezesa NBP. Kadencja członków zarządu NBP trwa sześć lat i ta sama osoba nie może być członkiem zarządu NBP dłużej niż dwie kolejne kadencje. Zarząd NBP realizuje uchwały Rady Polityki Pieniężnej oraz podejmuje uchwały w sprawach niezastrzeżonych w ustawie do wyłącznej kompetencji innych organów NBP.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.