Przegrał wybory i uciekł z kraju. Kulisy wyjazdu. "Pomogła administracja Trumpa"
Brazylijski dziennik "Folha de Sao Paulo" ustalił na podstawie anonimowych źródeł, że Bolsonaro opuścił kraj wraz z żoną i dwiema córkami. Jedno ze źródeł potwierdziło, że senator dotarł już na terytorium Stanów Zjednoczonych. Rozmówcy gazety wykluczyli przy tym wcześniejsze spekulacje medialne, jakoby senator uciekł przez Argentynę. Pojawiły się natomiast przypuszczenia, że trasą ucieczki mogła być Wenezuela.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Według ustaleń gazety senator prawdopodobnie udał się do Miami lub Dallas. Źródło związane z rządem USA przekazało dziennikowi, że administracja Trumpa aktywnie zaangażowała się w plan wydostania polityka z Brazylii.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Brazylijskie organy ścigania prowadzą wobec senatora kilka śledztw. Dotyczą one podejrzeń o zagraniczne finansowanie kampanii wyborczej Bolsonaro, pranie pieniędzy, uchylanie się od płacenia podatków oraz korupcję.
Paszporty unieważnione po terminie
Policja wyznaczyła Bolsonaro termin do poniedziałku wieczorem na przekazanie swoich dokumentów podróży. Termin wyznaczono dzień po wyborach prezydenckich z 2022 r., które przegrał jego ojciec, Jair Bolsonaro, z obecnym prezydentem Luizem Inacio Lulą da Silvą. Media donoszą, że senator nie zastosował się do nakazu, w związku z czym jego paszporty zostały unieważnione.
Ani prawnicy Bolsonaro, ani Partia Liberalna, którą reprezentuje, nie odniosły się do sprawy. Flavio Bolsonaro nie uznał wyniku wyborów prezydenckich, jednak później uczyniła to jego partia.
Jair Bolsonaro odbywa 27-letnią karę
Jair Bolsonaro, były prezydent Brazylii i ojciec Flavia, jest obecnie w więzieniu, gdzie odbywa karę 27 lat pozbawienia wolności. Sojusznik ideologiczny Donalda Trumpa został skazany za przygotowywanie zamachu stanu po wyborach z 2022 r., które przegrał. Po tamtych wyborach odmówił uznania porażki i wyjechał do USA, ostatecznie jednak powrócił do Brazylii, gdzie w ubiegłym roku sąd wydał wobec niego wyrok.
Eduardo, brat Flavia i były członek Izby Deputowanych, mieszka obecnie w Stanach Zjednoczonych. Brazylijskie władze skazały go zaocznie na 4 lata więzienia za nakłanianie administracji Trumpa do nakładania sankcji na brazylijskich urzędników i sędziów w celu wpłynięcia na proces Jaira Bolsonaro.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.