Zełenski poirytowany, dostało się sojusznikom. "Nie uprzedzili nas"

Wołodymyr Zełenski przekazał na platformie X, że rosyjskie ataki w Ukrainie trwają od wieczora w poniedziałek. Agresor zaatakował ponad setką różnych rodzajów broni. Wśród nich były m.in. drony odrzutowe i rakiety balistyczne.
"Znaczna część tych środków ataku została zestrzelona. Ale niestety, nie wszystkie" - poinformował. Cztery ofiary śmiertelne i 42 rannych odnotowano w Charkowie.
Zełenski grzmiał o "szczególnie podłym ataku rakietą balistyczną na Kijów". Pięć pocisków wystrzelonych przez nieprzyjaciela trafiło tam w infrastrukturę cywilną. "Niestety, nie otrzymaliśmy od naszych partnerów żadnego ostrzeżenia wstępnego o tym uderzeniu" - zakomunikował.
Jak tłumaczył, wstępne ostrzeżenie sojuszniczych służb wywiadowczych pozwoliłoby w porę zareagować i uratować więcej ludzkich istnień.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że jego kraj przystał na ogłoszony przez Donalda Trumpa "rozejm energetyczny" i przez dwa dni nie atakował rafinerii ropy naftowej.
"W tym czasie Rosjanie zaatakowali zarówno nasze obiekty energetyczne, jak i naszą infrastrukturę krytyczną, wysyłając absolutnie jasne sygnały, że nie mają zamiaru powstrzymywać się od uderzeń na Ukrainę" - zauważył Zełenski.
Więcej informacji wkrótce.
"Polityczny WF": As w rękawie PSL-u. Tak może wzmacniać się wobec TuskaINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.