Znika prastary, tropikalny lodowiec. "Głęboka niesprawiedliwość"
Szwajcarski "umierający lodowiec"
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Wild Nature Beauty/Shutterstock
Jeszcze sto lat temu w 300-kilometrowym pasmie Sudirman na wyspie Nowa Gwinea śnieg oraz lód pokrywały cztery główne szczyty. Teraz śnieg występuje tylko na obszarach wokół Piramidy Carstensza, znanego też jako Puncak Jaya - szczytu górskiego mierzącego 4884 metrów nad poziomem morza. Według ekspertów śnieg zniknie stamtąd w ciągu roku lub dwóch. W XIX wieku powierzchnia pokrywy lodowej wokół szczytu wynosiła 1,9 tysiąca hektarów, a obecnie ma tylko 16 hektarów.
- Jest w tym głęboka niesprawiedliwość - powiedziała w rozmowie ze stacją BBC Marie Sabacka, czeska badaczka ekologii lodowców, która w marcu ubiegłego roku udała się na Puncak Jayę, by wraz z innymi naukowcami zbadać "wieczny śnieg" Papui.
Naturalne kompendium wiedzy
Według Sabacki Papua jest domem dla "ostatniego zachowanego lodu tropikalnego" między Andami a Himalajami. Tropikalne lodowce są wyjątkowe, gdyż od innych lodowców dzielą je tysiące kilometrów.
Rdzenie lodowe pobrane ze zboczy Puncak Jayi stanowią zapis historii klimatu. Badając je, naukowcy zyskują informacje o warunkach atmosferycznych w danym regionie, co z kolei pozwala im zrozumieć zmiany zachodzące w najcieplejszych wodach oceanicznych, które otaczają wyspę. To naturalne kompendium wiedzy jednak znika, zanim naukowcy zdążyli je w pełni przebadać.
"Lodu prawie nie ma"
Sabacka zauważyła, że cofanie się lodowców w Papui jest wynikiem ocieplenia atmosfery, spowodowanym działalnością człowieka. Wraz ze wzrostem temperatury punkt zamarzania przesuwa się wyżej, dlatego pada więcej deszczu niż śniegu. Cały ten proces przyspiesza zjawisko El Nino, które znacząco wpływa na tempo ocieplenia atmosfery.
Góry Papui leżą tylko 450 kilometrów na południe od równika, gdzie, jak przekazała Sabacka, "wieczny śnieg może przetrwać jedynie na bardzo dużych wysokościach i w określonych warunkach klimatycznych". Dodała, że nawet niewielki wzrost temperatury lub zmiana rodzaju opadów może zadecydować o tym, czy lodowiec przetrwa.
Wykorzystując drony i techniki mapowania trójwymiarowego, duński badacz Klaus Thymann wraz ze swoim zespołem stworzył szczegółowy model tego, co pozostało z lodowca. Według jego obserwacji od początku XXI wieku do 2025 roku obszar wiecznego śniegu skurczył się o 95 procent. - Lodu prawie nie ma. Takie są fakty - podsumował Thymann.
Piramida Carstensza (Puncak Jaya), szczyt w pasmie Sudirman na Nowej Gwinei
Źródło zdjęcia: Wild Nature Beauty/Shutterstock
Święte miejsce dla rdzennych mieszkańców
Przynajmniej pięć grup rdzennej ludności od pokoleń jest duchowo związanych z Puncak Jayą. Każdy z ludów ma swoje własne określenie na tę górę: członkowie społeczności Moni nazywają je Mbainggela i wierzą, że czuwają nad nią ich przodkowie. Lud Amungme nazywa Puncak Jayę Nemangkawi, czyli "Białą Strzałą".
- Rodzice i dziadkowie modlili się, by ich dzieci miały serca podobne do Białej Strzały, nigdy niezbaczające z właściwej drogi - powiedziała Elfrida Natkime ze społeczności Amungme. Dodała, że góra symbolizuje uczciwość, czystość i moralną prawość.
Przemysł zniszczył krajobraz
Rdzenni mieszkańcy Papui twierdzą, że zanik lodowca to niejedyna zmiana w środowisku regionu. Jego oblicze zmieniło się już w XX wieku, kiedy rozwój przemysłu wydobywczego na zawsze przekształcił krajobraz. Wykopano całe zbocza gór, aby stworzyć drogi i inną infrastrukturę, dzięki której łatwiej można było wydobywać znajdujące się na tym terenie złoża miedzi i złota.
Według mieszkańców rozwój ten stworzył miejsca pracy i drogi oraz zapewnił dostęp do edukacji, ale przyniósł też wiele złego - degradację środowiska i trwające od dziesięcioleci konflikty społeczne. Niektórzy stracili dostęp do ziem swoich przodków.
- Często porównuję to do wyrywania korzeni drzewa. Gdy korzenie zostaną usunięte, drzewo traci swoją podstawę - podsumowała Adolfina Kum, aktywistka ekologiczna z plemienia Amungme.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.