"80-letnie małżeństwo w bieliźnie", atak na bankomat, staruszek w podpalonym mieszkaniu. Przestrzegamy przed tymi materiałami
Piotr Czarzasty o protestach we Francji. "Od lat nie wydarzyły się takie sceny"
Źródło wideo: TVN24
W sobotę we Francji setki tysięcy ludzi wzięły udział w demonstracjach przeciwko rosnącym kosztom życia. Manifestacje w wielu miejscach zamieniły się w zamieszki, ataki na budynki publiczne i akty grabieży. Działo się tak między innymi w Paryżu, Marsylii, Lyonie, Lille i Tuluzie. W Bordeaux celem ataku była siedziba prefektury departamentu Żyronda. W położonym w centralnej Francji mieście Limoges demonstranci podpalili liczący ponad 140 lat ratusz. W efekcie runął dach oraz wieża zegarowa.
W sobotę późnym wieczorem premier Francji Sebastien Lecornu ogłosił, że 1200 osób zostało aresztowanych, a 150 policjantów i żandarmów odniosło obrażenia podczas zamieszek. Po zajściach dymisję złożył francuski minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez. Rezygnacja nie została przyjęta przez prezydenta Emmanuela Macrona - przekazał w poniedziałek Pałac Elizejski.
Macron w niedzielnym orędziu potępił sprawców przemocy: "Ci, którzy plądrowali, muszą pokryć wyrządzone szkody, ci, którzy próbowali obalić Republikę, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności" - mówił. Jednocześnie oddzielał sprawców przemocy od setek tysięcy demonstrantów: "kilkaset tysięcy naszych współobywateli demonstruje, wysuwając uzasadnione żądania. Nigdy nie wolno nam utożsamiać ich z tymi, którzy niszczyli mienie, dopuszczali się aktów wandalizmu i plądrowali" - zaznaczył.
Oprócz autentycznych nagrań z ostatnich wydarzeń we Francji w sieci pojawiają się również zdjęcia i nagrania wygenerowane przez sztuczną inteligencję, pochodzące z innych miejsc lub pokazujące przeszłe wydarzenia - weryfikujemy te przekazy.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
"80-letnie małżeństwo obrabowane w Paryżu"
"Para 80-letnie małżeństwo zostało obrabowane przez imigrantów w Paryżu wczoraj w nocy. Ukradziono im telefony, portfele i ubrania. Pozostawiono ich upokarzonych tylko w bieliźnie" - pisze na Facebooku Michał Woś, poseł PiS, były minister środowiska i wiceminister sprawiedliwości (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Do dołączy zdjęcie, na którym widać stojące na ulicy dwie starsze osoby rozebrane do bielizny. Wokół nich jest kilka zamaskowanych postaci. Zdjęcie i opis sugerują, że w kadrze widzimy moment rabunku na staruszkach przeprowadzony przez "imigrantów". Wpis wygenerował prawie 2,5 tys. reakcji i ponad 500 komentarzy.
FAŁSZ
Post Michała Wosia o rzekomym obrabowaniu dwójki staruszków we Francji
Źródło zdjęcia: Facebook
Zdjęcie zostało opublikowane przez inne - anonimowe polskojęzyczne konta, również na portalu X. "To nie jest asymilacja. To anihilacja. Anihilacja białej rasy. Zaplanowana i z sukcesem przeprowadzana na naszych oczach" - komentuje je jeden z użytkowników.
Przekaz udostępniło też francuskojęzyczne konto: "Dla mnie to najbardziej przerażający obraz 17 października. Starsza para po osiemdziesiątce, ogołocona ze wszystkiego, leży półnaga na ulicy. Jakby skradzione zegarki Rolex, Louis Vuitton, Hermès, Dior i Sephora nie wystarczyły na odsprzedaż" - czytamy we wpisie, który został wyświetlony prawie sześć milionów razy.
Czy jednak zdjęcie jest prawdziwe? Przy bliższym przyjrzeniu się fotografii widać, że starsza kobieta ma cztery palce w jednej z dłoni, co sugeruje, że zdjęcie zostało stworzone przez sztuczną inteligencję.
Kobieta na zdjęciu ma cztery palce w lewej ręce
Źródło zdjęcia: x.com
To, że zdjęcie zostało wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji wykazuje analiza w narzędziu Sightengine.
Analiza zdjęcia narzędziem Sightengine
Źródło zdjęcia: sightengine.com
Analizę zdjęcia przeprowadził także francuski dziennik "Liberation", który również wskazuje, że zostało ono stworzone przy użyciu AI. "Postać po lewej stronie zdjęcia również wydaje się mieć dwie głowy, ale tylko jedno ciało. Słupek w prawym dolnym rogu zdjęcia także nie wygląda na element małej architektury miejskiej charakterystycznej dla Paryża" - opisuje kolejne błędy charakterystyczne dla AI redakcja francuskiego portalu.
Informację o ataku na starsze małżeństwo podał Dominique Rizet, reporter francuskiej stacji telewizyjnej BFM w trakcie transmisji na żywo z sobotnich zamieszek w Paryżu, powołał się na źródła w policji. Do czasu publikacji tekstu, nie udało nam się potwierdzić, czy takie wydarzenie miało miejsce. Na pewno jednak krążące teraz zdjęcie nie dokumentuje tego zdarzenia.
"A wy jak wypłacacie pieniądze?"
"A Wy jak wypłacacie pieniądze? Bo we Francji tak" - twierdzi anonimowy użytkownik na portalu X, dołączając do wpisu nagranie, na którym dwóch zamaskowanych mężczyzn próbuje okraść bankomat, niszcząc maszynę młotem i łomem. Wpis z sugestią, że scena została zarejestrowana w trakcie zamieszek we Francji, wygenerował 1,7 mln wyświetleń.
FAŁSZ
Wpis z filmem mającym pokazywać rzekomy atak na bankomat we Francji
Źródło zdjęcia: x.com
"Ile w takim przypadku wynosi prowizja przy wypłacie?"; "Kurde, kartą wygodniej"; "Co się dziwisz. Kartę mu wciągnęło to chce chłopak odzyskać"; "Bywa, zwłaszcza gdy się zapomni PINu do karty" - komentują wpis internauci. Jednak niektórzy zwrócili uwagę, że nagranie nie pochodzi z Francji: "To Chicago, nie Francja"; "To nie z Francji tylko jakiegoś anglo jezycznego kraju".
W opublikowanym nagraniu faktycznie widoczne są napisy w języku angielskim. Wsteczne wyszukiwanie obrazem pozwala odnaleźć artykuły opisujące napad na bankomat widoczny na filmie, ale działo się to na stacji benzynowej Citgo w Chicago 21 września 2026 roku. Nagranie z nieudanego ataku na bankomat opublikowały pod koniec września polskie media.
Na nagraniu widoczne są napisy w języku angielskim
Źródło zdjęcia: x.com
"Muszą okradać sklepy"
"Protestują przeciwko warunkom edukacji i dlatego muszą okradać sklepy" - brzmi komentarz do innego filmu, który rzekomo przedstawiam rabunek sklepu w trakcie protestów. Na trwającym 14 sekund filmie widać grupę zamaskowanych osób okradających sklep z butami i odzieżą. Złodzieje wynoszą worki wypełnione pudełkami z butami, zabierają też ubrania z wieszaków.
FAŁSZ
Film przedstawiający rzekomy rabunek sklepu w trakcie protestów we Francji
Źródło zdjęcia: x.com
Choć we wpisie nie pada wprost informacja, że nagranie ma pochodzić z Francji, komentujący nie mają wątpliwości: "Black Friday we Francji o miesiąc wcześniej"; "Bo biblioteki szkolne już okradli, teraz szukają ciuchów na WF"; "W Paryżu przebili black weeks Media Expert"; "Wydali całe oszczędności na studia dlatego kradną".
Wsteczne wyszukiwanie obrazem również pokazuje, że film pochodzi z innego czasu i innego miejsca. Nagranie dokumentuje napad na sklep w Los Angeles z listopada 2023 roku. Amerykańskie media donosiły wtedy o kradzieży o wartości 12 tys. dolarów w sklepie Nike. Napadu dokonała grupa 17 osób - "wykorzystali swoją liczebność, aby zastraszyć i wzbudzić strach wśród pracowników sklepu" - pisał o tym wydarzeniu "The Independent".
PRAWDA
Film z napadu na sklep w Los Angeles w listopadzie 2023 roku
Źródło zdjęcia: YouTube.com/@theindependent
"Imigranci ratują życie, ale najpierw podpalili mieszkanie"
"Imigranci ratują życie starszemu mężczyźnie we Francji, ale najpierw podpalili mu mieszkanie..." - twierdzi inny użytkownik na portalu X. Do wpisu dołączony jest film, na którym widać starszego mężczyznę stojącego na balkonie mieszkania, z którego wydobywa się dym. Pod budynkiem widzimy grupę mężczyzn. Trzech z nich wspina się na budynek i wynosi starszego mężczyznę na sąsiedni - niezagrożony pożarem - balkon.
FAŁSZ
Post z filmem, na którym rzekomo podpalono mieszkanie w trakcie protestów we Francji
"To film z 2020r." - czytamy w jednym z nielicznych komentarzy pod postem. Faktycznie - wsteczne wyszukiwanie obrazem pozwala odnaleźć artykuły i nagrania o tym wydarzeniu z kwietnia 2020 roku. Widoczny na nagraniu pożar miał miejsce w miejscowości Montereau-Fault-Yonne w regionie Île-de-France. Akcję ratowniczą przeprowadzili mężczyźni narodowości czeczeńskiej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.