ESPN DeportesChepo de la Torre: No pagamos el precio por ser los mejoresESPNRice bests Boone's belief by slugging homers 40, 41The Jerusalem PostIsrael Election 2026: What does Itamar Ben-Gvir's Otzma Yehudit stand for?InquirerEx-DPWH exec in Zaldy Co case to cite lack of equipment as defenseBollywood HungamaKaran Johar’s Rs. 480 crore jump: How he went from 5th to 4th on Hurun’s Bollywood Rich ListRTP DesportoDinis Ferreira vice-campeão do mundo de triatlo de junioresPunchJUST IN: Anthony Joshua, Tyson Fury to fight in Cardiff December 11Global NewsKenneth Law’s sentencing hearing to hear from more victims’ familiesWirtualna PolskaMetropolita przemyski apeluje o modlitwę w intencji ofiar z Jarosławian-tv"Es ist beängstigend": Ex-England-Stürmer Carroll: "Wurde sexuell missbraucht"CBS NewsTrump to host China's Xi at White House with AI and tariffs on the agendaRai NewsSalerno, 20enne accoltellata alle spalle da uno sconosciuto mentre cammina per strada
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 24, 2026

Tragiczny wypadek na Gocławiu. Obaj kierowcy prawomocnie skazani po 10 latach

Translate

Tragiczny wypadek przy ul. Fieldorfa "Nila"

Jedna osoba zginęła a trzy zostały poszkodowane na ul. Fieldorfa

Źródło wideo: Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl

Źródło zdj. gł.: Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl

Po 10 latach od tragicznego wypadku na warszawskim Gocławiu, w którym zginęła kobieta, a kilka osób zostało rannych zapadł prawomocny wyrok. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga utrzymał w mocy orzeczenie pierwszej instancji. Tym samym skazani zostali obaj kierowcy.

Wyrok zapadł w środę, w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga. Jak poinformowała tvn24.pl Joanna Adamowicz z biura prasowego sądu, utrzymano w mocy decyzję sądu pierwszej instancji.

Wyrok skazujący Michała W. na rok więzienia, jednego z kierowców, który uczestniczył w wypadku, zapadł pod koniec kwietnia 2024 roku. Odwołał się od niego sam skazany, oceniając decyzję sądu jako niesprawiedliwą,

Do tragicznego wypadku doszło 3 sierpnia 2016 roku przy ulicy Fieldorfa "Nila" na osiedlu Gocław. 70-letni dziś Andrzej J. kierował srebrną Toyotą. Jechał ulicą Fieldorfa od Wału Miedzeszyńskiego w stronę Ostrobramskiej.

Na skrzyżowaniu z Meissnera chciał skręcić w lewo. W przeciwnym kierunku, również ulicą Fieldorfa, białym Fordem poruszał się 36-letni Michał W. Auta zderzyły się na skrzyżowaniu, w pobliżu przejścia dla pieszych. Ford wypadł z jezdni na chodnik, tuż przy przystanku. Uderzył w rower, którym ojciec z nieco ponad rocznym synem wyjechał na przejażdżkę, a potem w stojącą za nimi rowerzystkę i pieszego, który razem z żoną i synem szli na autobus.

Rowerzystka zginęła na miejscu. Pieszy odniósł ciężkie obrażenia. Poszkodowany został również chłopiec.

Jedna osoba zginęła a trzy zostały poszkodowane na ul. Fieldorfa

Jedna osoba zginęła a trzy zostały poszkodowane na ul. Fieldorfa

Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl

Sąd skazał jednego kierowcę

Początkowo prokuratura uznała, że za spowodowanie wypadku odpowiada jedynie kierowca Toyoty, bo skręcając w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu na wprost kierowcy Forda. Ten drugi, co prawda, przekroczył dozwoloną prędkość co najmniej o połowę, ale jak uznała wówczas prokuratura, nie miało to wpływu na wypadek.

Na początku 2018 roku na ławie oskarżonych zasiadł Andrzej J. Jednak świadkowie wypadku, już podczas pierwszej rozprawy, podkreślali, że pamiętają szybką jazdę kierowcy Forda i to, że "mógł ścigać się z motocyklem". Wtedy Michał W. był w tym procesie świadkiem.

Wyrok skazujący Andrzeja J. na osiem miesięcy więzienia zapadł w listopadzie tego samego roku. W ustnym uzasadnieniu decyzji sędzia Iwona Wierciszewska kilkukrotnie zwracała uwagę, że do wypadku i jego tragicznych skutków przyczynił się kierujący Fordem.

Nagły zwrot

Wtedy w sprawie nastąpił nagły zwrot. Prokuratura postanowiła przyjrzeć się roli Michała W. w wypadku w odrębnym postępowaniu.

Drugi proces dotyczący tego samego wypadku również toczył się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe. Według śledczych kierowca Forda nieumyślnie spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, ale umyślnie złamał przepisy. W toku śledztwa ustalono, że oskarżony już wcześniej nie przestrzegał przepisów. W bogatej kartotece odnotowano ponad trzydzieści wykroczeń drogowych, wśród nich wiele dotyczyło przekroczeń prędkości. Dwukrotnie, jak sprawdziła prokuratura, oskarżony przekroczył tę prędkość o ponad 50 kilometrów na godzinę.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.