Czekają nas rachunki grozy za gaz? Ekspertka o tym, co nam grozi

Ceny gazu w Europie osiągnęły rekordowy poziom od 2022 roku. Według danych Trading Economics cena gazu na holenderskim rynku TTF przekroczyła 81 euro za MWh. Czy ceny gazu dalej będą rosnąć? „Wykorzystujemy gaz, który mamy, natomiast polegamy w dużym stopniu na tym, co się dzieje na rynku” – podkreśliła Agata Łoskot-Strachota, koordynatorka projektu Energia w Europie z Ośrodka Studiów Wschodnich w rozmowie z Piotrem Salakiem w Radiu RMF24.
Zdjęcie ilustracyjne/fot. Marcin Bielecki /PAP
„W dużym stopniu polegamy na tym, co się dzieje na rynku”
Agata Łoskot-Strachota zapewniła, że nasze zbiorniki z gazem są zapełnione prawie w 100 proc. Zwróciła jednak uwagę, że polskie zbiorniki z gazem są relatywnie niewielkie w porównaniu do innych w Europie.
Jest szereg państw, które mają wysoko zapełnione magazyny. Jest też kilka, które mają nisko, w tym Niemcy, które mają 55 proc. w swoich magazynach – podkreśliła rozmówczyni Piotra Salaka.

Gaz w Europie najdroższy od 2022 roku. "Ceny mają szansę jeszcze urosnąć"
Czas: 05:35
Wykorzystujemy gaz, który mamy, natomiast polegamy w dużym stopniu na tym, co się dzieje na rynku. Zarówno w kontraktach, z których dostajemy gaz, ale także na rynku spotowym, bo dzięki zakupom doraźnym uzupełniamy sobie bieżące potrzeby także zimą. Teraz na bieżącym rynku spotowym będą wysokie ceny w związku z tym, że inne państwa nie wypełniły magazynów w takim stopniu jak potrzeba – dodała Łoskot-Strachota.
Czy będziemy musieli oddać część zasobów?
Gościni Radia RMF24 wskazała, że w kwestii oddawania surowców innym krajom europejskim istnieją zasady solidarności. Są one jednak wiążące tylko w czasie ogłoszenia stanu nadzwyczajnego.
To wszystko jest określone w rozporządzeniu. Miejmy nadzieję, że do niego jest daleko, bo to, co nam grozi, to czas wysokich cen. My widzieliśmy to w czasie kryzysu gazowego 2021 i 2022 roku, gdy wówczas były masakrycznie wysokie ceny, czasami skakały nawet powyżej 300 euro. Europa ma tę przewagę nad innymi, biedniejszymi częściami świata, że jest w stanie przelicytować i kupić te surowce. To jeden z powodów, dlaczego ceny rosną – stwierdziła Łoskot-Strachota.
Ekspertka dodała, że pod koniec sierpnia Europejczycy zaczęli kupować coraz więcej gazu. Przez wiele miesięcy czekali bowiem na to, aż wojna na Bliskim Wschodzie się skończy i ceny spadną.
Taniej nie jest. A jak zaczynamy kupować, jak jest relatywnie mało gazu na rynku, to płacimy więcej, żeby przelicytować. Ja bym się nie obawiała o konieczność solidarnościowego dostarczania. Możemy się spodziewać myślenia o racjonowaniu czy ograniczaniu popytu. Też mieliśmy już z tym do czynienia w poprzednim kryzysie gazowym – wskazała Agata Łoskot-Strachota, koordynatorka projektu Energia w Europie z Ośrodka Studiów Wschodnich w rozmowie z Piotrem Salakiem na antenie Radia RMF24.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.