Frustracja Donalda Trumpa "sięgnęła zenitu". Tak zareagował prezydent USA
Dziennikarze "WSJ", powołując się na osobę z otoczenia Trumpa, informują, że prywatnie wyraził on rozczarowanie faktem, że ma tak niewielu sojuszników politycznych gotowych publicznie go wspierać i bronić jego polityki.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Donald Trump miał powiedzieć swoim współpracownikom, że "nie ma wystarczającej liczby politycznych sojuszników, którzy broniliby go w telewizji i opowiadali się za osiągnięciami jego drugiej [prezydenckiej] kadencji".
Czytaj nas częściej w Google
Apogeum frustracji miało nadejść w ostatnich dniach, gdy Natalie Harp, jedna z najbliższych jego współpracowniczek, pokazała mu kilka fragmentów programu telewizyjnego MS NOW, w którym prowadzący krytykowali działania jego administracji.
Kilka godzin później Trump zakazał dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico wstępu do Białego Domu.
"The Wall Street Journal" twierdzi, powołując się na opinię osób z bliskiego otoczenia amerykańskiego przywódcy, że "po 20 miesiącach Trump nie osiąga tego, czego chce i jest z tego powodu niezadowolony".
Donald Trump wyrzuca dziennikarzy z Białego Domu
W piątek Trump poinformował we wpisie na Truth Social, że wykluczył te trzy media z Białego Domu z powodu rzekomych kłamstw na temat jego i jego administracji. Dopytywany później, wyjaśnił, że powodem nie była żadna konkretna publikacja, lecz ich skumulowany efekt negatywnych materiałów przez ostatnie lata.
— Coś jest nie tak z krajem, który pozwala ludziom celowo pisać negatywne historie. Jeśli chcą je pisać, to w porządku. Ale ja nie muszę ich wpuszczać — wyjaśnił Trump.
W niedzielę prezydent USA zamieścił na Truth Social grafikę, na której media wykluczone przez niego z Białego Domu są przedstawione jako worki na śmieci wystawione przed siedzibę amerykańskiego prezydenta.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.