Jeden przejazd McLarenem i... pół miliona złotych straty. Dziura w asfalcie kosztowała gminę majątek

Opracowanie: Karolina Wasyl Publikacja: Dzisiaj, 12 października (15:50)
Wystarczyła jedna dziura w asfalcie i przejazd luksusowym McLarenem, by gmina musiała zmierzyć się z odszkodowaniem sięgającym niemal pół miliona złotych. Sprawa ujawnia, jak łatwo suma gwarancyjna w polisie OC może okazać się niewystarczająca, a konsekwencje finansowe ponosi samorząd i jego mieszkańcy.
Samochód marki McLaren /Shutterstock
O sprawie pisze Interia Motoryzacja. Portal nie sprecyzował kiedy i gdzie dokładnie doszło do zdarzenia.
Do niecodziennego zdarzenia doszło na jednej z gminnych dróg w Polsce. Kierowca ekskluzywnego McLarena 570 GT, jadąc z prędkością około 30-40 km/h, natrafił na głęboką dziurę w asfalcie. Chwilę później samochód wyświetlił błąd ciśnienia w oponach, a kierowca musiał się zatrzymać. Okazało się, że uszkodzone zostały dwie opony, osłona pod zderzakiem oraz podwozie auta.
Jak relacjonuje Interia Motoryzacja, przyczyną szkody był ubytek w nawierzchni drogi, za którą odpowiadała gmina. Sytuacja, która zwykle kończy się wymianą opony lub felgi, tym razem przerodziła się w poważny problem finansowy.
Odszkodowanie, które wyczerpało polisę OC
Naprawa samochodu to nie tylko koszt części i robocizny. W tym przypadku właściciel McLarena musiał skorzystać z lawety, a na czas naprawy otrzymał samochód zastępczy tej samej klasy. Dodatkowo, uszkodzony McLaren był wynajmowany na różne imprezy okolicznościowe, co oznaczało konieczność wypłaty rekompensaty za utracone korzyści.
Łączna kwota odszkodowania wyniosła aż 450 tysięcy złotych. Największą część tej sumy pochłonęły koszty wynajmu auta zastępczego – ponad 200 tysięcy złotych. Pozostałe środki przeznaczono na naprawę pojazdu i rekompensatę za brak możliwości korzystania z McLarena.
Gmina płaci z własnej kieszeni
Jak podaje Interia Motoryzacja, suma gwarancyjna polisy OC wykupionej przez gminę została wyczerpana. To oznacza, że część kosztów samorząd musiał pokryć z własnego budżetu, czyli z pieniędzy mieszkańców. Warto podkreślić, że w tym przypadku nie doszło do żadnych obrażeń ciała, które zwykle generują najwyższe roszczenia. Mimo to, koszty naprawy luksusowego auta i związane z tym wydatki okazały się ogromne.
Eksperci podkreślają, że suma gwarancyjna w ubezpieczeniach OC dla samorządów nie jest narzucana ustawowo, jak w przypadku obowiązkowych polis komunikacyjnych. Wysokość tej sumy zależy od decyzji ubezpieczonego – im niższa, tym mniejsza składka, ale też większe ryzyko, że w razie poważnej szkody polisa okaże się niewystarczająca.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.