Rekordowe straty. Szykują się nowe zasady wyjazdów do sanatoriów?

W pierwszej połowie 2026 roku blisko 12 tysięcy skierowań na leczenie uzdrowiskowe nie zostało wykorzystanych, a ich wartość przekroczyła 75,5 miliona złotych. Ministerstwo Zdrowia rozważa wprowadzenie zmian, które miałyby ograniczyć skalę problemu. Pacjenci, którzy nie pojawią się na turnusie bez wcześniejszego uprzedzenia, mogą zostać objęci roczną karencją.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Jak informuje WP finanse, w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku aż 11 900 skierowań na leczenie uzdrowiskowe nie zostało zrealizowanych. Odpowiadało to niemal 5,5 procent wszystkich zakontraktowanych świadczeń w tym okresie. Straty finansowe, jakie poniosły placówki uzdrowiskowe, przekroczyły 75,5 miliona złotych – to więcej niż w całym 2025 i 2024 roku. Dla porównania, w 2025 roku wartość niezrealizowanych świadczeń wyniosła ponad 52,5 miliona złotych, a rok wcześniej – 55,7 miliona złotych.
Eksperci podkreślają, że nie każda złotówka z tej kwoty to ostateczna strata. Część niewykorzystanych miejsc może zostać rozliczona lub przeniesiona na kolejne terminy. Jednak problem narasta, a liczba osób rezygnujących z wyjazdu bez uprzedzenia rośnie z roku na rok.
Dlaczego pacjenci rezygnują z wyjazdów do sanatorium?
Powody, dla których pacjenci nie pojawiają się na turnusach, są bardzo różnorodne. Część osób oczekuje konkretnej lokalizacji – najchętniej nad morzem, w towarzystwie bliskiej osoby lub w dogodnym, wakacyjnym terminie. Inni rezygnują z powodu trudności z dojazdem, obowiązków rodzinnych, konieczności opieki nad bliskimi czy problemów finansowych.
Zimowe terminy również nie cieszą się popularnością. Pacjenci obawiają się pozostawienia domu bez ogrzewania, trudnych warunków na drogach, krótkiego dnia i zwiększonego ryzyka zachorowania. Zdarza się także, że kuracjusze mają już zaplanowane wyjazdy zagraniczne lub po prostu nie odebrali korespondencji z Narodowego Funduszu Zdrowia.
Każde niewykorzystane miejsce w sanatorium to nie tylko strata finansowa, ale także realny problem dla innych pacjentów. Osoby oczekujące w długich kolejkach na leczenie uzdrowiskowe tracą szansę na szybki wyjazd. Dla uzdrowisk to także ogromne utrudnienie w planowaniu pracy personelu, organizacji turnusów i efektywnym wykorzystaniu dostępnych pokoi.
Resort zdrowia szykuje zmiany
Ministerstwo Zdrowia analizuje obecnie różne rozwiązania, które mają ograniczyć skalę problemu. Najbardziej radykalna propozycja zakłada wprowadzenie 12-miesięcznej karencji dla pacjentów, którzy nie pojawią się na turnusie i nie poinformują o tym wcześniej NFZ. Oznaczałoby to, że kolejne skierowanie mogliby otrzymać dopiero po roku, licząc od dnia zakończenia niewykorzystanego turnusu.
Na razie nie są to obowiązujące przepisy – resort czeka na stanowisko Narodowego Funduszu Zdrowia, który nie wydał jeszcze oficjalnej opinii. Nie wiadomo też, kiedy ewentualne zmiany mogłyby wejść w życie.
Propozycje zmian nie ograniczają się tylko do rocznej karencji. Rozważane jest także wprowadzenie obowiązku podawania aktualnego numeru telefonu i adresu e-mail w skierowaniu. Uzdrowiska mogłyby dzięki temu łatwiej kontaktować się z pacjentami i przypominać im o zbliżającym się turnusie.
Placówki miałyby wysyłać przypomnienie 30 dni przed rozpoczęciem leczenia, a pacjent musiałby potwierdzić swój przyjazd najpóźniej 21 dni przed terminem. Pozwoliłoby to szybciej przekazać zwolnione miejsce osobie z listy rezerwowej.
Kuracjusze mogliby także deklarować gotowość do szybkiego wyjazdu w przypadku nagłego zwolnienia miejsca. Uzdrowiska postulują również stworzenie skuteczniejszych list rezerwowych i jasnych zasad zgłaszania rezygnacji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.