Sabotaż, podpalenia, drony. Europejskie przedsiębiorstwa płacą za rosyjską wojnę hybrydową [KOMENTARZ]
Elisabeth Braw jest szwedzką ekspertką ds. bezpieczeństwa i starszą analityczką w Atlantic Council.
Spiski wymierzone w szefów firm z sektora obronnego, seria podpaleń prywatnych przedsiębiorstw i magazynów oraz drony z ładunkami wybuchowymi na niemieckim lotnisku Lipsk/Halle.
Czytaj nas częściej w Google
Gdyby którekolwiek z tych działań przyniosło zamierzony skutek, spowodowałoby ogromne szkody, nie wspominając już o ofiarach śmiertelnych.
Taka sytuacja nęka dziś Europę, która boryka się z nasileniem ataków w "szarej strefie". I choć zdecydowana reakcja ze strony kontynentu jeszcze się nie pojawiła, Unia w końcu zaczęła nazywać i zajmować się wojną hybrydową, w którą została wciągnięta. Nie, szczyty i oświadczenia nie powstrzymają ataków, ale, jak powszechnie wiadomo, uznanie problemu jest pierwszym krokiem do poprawy sytuacji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.