Franciszkanie zaprosili, wierni przyszli ze zwierzętami do poświęcenia
Franciszkanie w Jarocinie zaprosili na uroczystość parafian ze zwierzętami
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
4 października w Kościele katolickim obchodzono wspomnienie św. Franciszka z Asyżu. Z tej okazji wierni pojawili się w Jarocinie (Wielkopolska) na odpuście u franciszkanów.
Święty Franciszek jest również patronem ekologii i zwierząt. Dlatego w dniu jego wspomnienia obchodzony jest również Światowy Dzień Zwierząt. Z związku z tym odpustowi towarzyszyła niecodzienna uroczystość. Po mszy wierni mogli zostać na chwilę na placu przed kościołem i przyprowadzić swoje zwierzęta, jeśli chcieli, by te zostały pobłogosławione.
- Tradycją jest, że w wielu naszych klasztorach świętujemy dzień stworzenia, w którym wyrażamy wdzięczność Bogu za to, że żyjemy na tej planecie, która nas żywi, która nas karmi, na której też mamy zwierzęta. Oswajamy je, opiekujemy się nimi - tłumaczył franciszkanin brat Benedykt Stolarski.
Przy klasztorze w Jarocinie jest zagroda dla zwierząt
Źródło zdjęcia: TVN24
Przynieśli zwierzęta domowa
Jak wyglądała uroczystość? Najpierw brat Benedykt odmówił modlitwę, a potem poświęcił zwierzęta.
Wierni przynieśli psy i koty, ale nie zabrakło też bardziej egzotycznych zwierząt. Jedna z mieszkanek przyszła ze świnką morską o imieniu Zaja. Pojawiła się też rodzina z jeżem pigmejskim. - Jest z nami od piątku, więc to też pewna nowość. Córka od roku bardzo nas prosiła i marzenia się spełniło - powiedział mężczyzna.
Z kolei jedna z dziewczynek zabrała ze sobą rybę - bojownika. Ktoś przyszedł też z królikiem.
Również brat Benedykt przyniósł swojego pupila - jeża stepowego o imieniu Stefan. - Jest nie tylko taką moją osobistą pociechą, ale też zabieram go na lekcje religii w szkole, na mszę dla dzieci, do domów dziecka, czy do ośrodków wychowawczych. Stefan robi bardzo dobrą robotę, nieraz większą niż ja - powiedział zakonnik.
Przy klasztorze jest zagroda
Po modlitwie i święceniu franciszkanin oprowadził zgromadzonych po zagrodzie, która znajduje się obok klasztoru. Można tam zobaczyć m.in. owieczki kameruńskie, kaczki, kury czy króliki.
- Zwierzęta mieszkają w jednej zagrodzie. To taki ogród pokoju, który jest komunikatem dla nas, dla współczesnych ludzi. Skoro zwierzęta różnych gatunków potrafią żyć w jednej zagrodzie w zgodzie, nikt i komu nie wadzi, to jest to takie wezwanie, że mimo różnych tam podziałów, różnic w poglądach, żebyśmy my również szukali tego, co nas łączy - dodał zakonnik.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.