Kiedy włączać syreny alarmowe? Wschodnia Polska nie ma wątpliwości
Niemal 59 proc. badanych akceptuje uruchamianie syren alarmowych jeszcze zanim rosyjskie drony lub rakiety wlecą do Polski - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Wyraźnie wyższe poparcie widać we wschodnich województwach.
Syreny alarmowe
Źródło zdjęć: © Getty Images | Douglas Sacha
Najważniejsze informacje:
- We wschodniej Polsce poparcie dla takiego alarmowania sięga 71 proc.
- W sobotę MSWiA przeprowadzi w całym kraju trening reagowania dla mieszkańców.
- Ankietowani odpowiadali na pytanie o alarmy w sytuacji, gdy rakiety lub drony są jeszcze nad Ukrainą.
Resort spraw wewnętrznych zakłada możliwość włączenia syren wtedy, gdy rosyjskie drony lub rakiety lecą w stronę polskiej granicy, ale jeszcze jej nie przekroczyły. Takie działanie akceptuje 58,7 proc. respondentów. Przeciw jest 27,2 proc., a 14,1 proc. nie ma zdania.
Wschodnia Polska nie ma wątpliwości
Jeszcze większą zgodę widać w województwach wschodnich, czyli na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i Podlasiu. W tej części kraju za uruchamianiem syren opowiada się 71 proc. badanych, 21 proc. jest przeciw, a 8 proc. nie zajęło stanowiska.
W sobotę MSWiA organizuje w całej Polsce trening reagowania. Mieszkańcy będą mogli poznać sygnały alarmowe, sprawdzić, gdzie znajdują się miejsca schronienia, i dowiedzieć się, jak przygotować plecak ewakuacyjny. To praktyczna część działań prowadzonych równolegle z pracami nad nowymi procedurami ostrzegania.
Badanie IBRiS wykonano metodą CATI w dniach 21-22 sierpnia. Sondaż objął próbę 1067 osób.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.