Krwawy Księżyc. Tak wyglądało zaćmienie na świecie
Krwawy Księżyc
Źródło zdj. gł.: piotrus/Kontakt24
Faza półcieniowa zjawiska rozpocznie się w piątek o godzinie 3.23. Fazę częściową - tę, w której cień Ziemi będzie zasłaniał prawie połowę tarczy - najlepiej oglądać od 4.30 do 5.40. Maksimum zjawiska nastąpi około godziny 6.12, jednak nie będzie ono już widoczne z Polski - u nas Księżyc wcześniej skryje się za horyzontem.
Najlepsze warunki do obserwacji zaćmienia będą w zachodniej części kraju, ponieważ zjawisko będzie można śledzić nieco dłużej. W Warszawie Księżyc zajdzie około godziny 5.45, a w Poznaniu kilka minut po godzinie 6. Polska Agencja Kosmiczna POLSA sugeruje, żeby do obserwacji znaleźć sobie miejsce z odsłoniętym widokiem na zachód, bez drzew i wysokich budynków. Warto też sprawdzić pogodę, czy nieba nie przykryją chmury - mogą one blokować widok.
W przeciwieństwie do zaćmienia Słońca, zaćmienie Księżyca nie wymaga szczególnego przygotowania. Patrzenie na nie gołym okiem jest bezpieczne dla wzroku. Wystarczy po prostu unieść głowę i spojrzeć w niebo, choć zwykła lornetka czy teleskop pozwolą bardziej cieszyć się z obserwacji.
Czym jest zaćmienie Księżyca
Kiedy Ziemia znajdzie się między Księżycem a Słońcem, a jej cień pada na powierzchnię naszego naturalnego satelity, dochodzi do zaćmienia. Astronomowie wyróżniają trzy rodzaje zaćmienia - półcieniowe, częściowe oraz całkowite. W piątek będziemy mogli obserwować ten drugi typ zaćmienia. Wówczas tarcza Księżyca znajdzie się w głównym cieniu Ziemi.
Krwawy Księżyc - skąd się bierze
Choć zaćmienia Księżyca nie są aż tak spektakularne oraz są znacznie częstsze, to piątkowe będzie wyjątkowe - Księżyc może przyjąć czerwonawy, pomarańczowy lub miedziany odcień. Wynika to z faktu, że część docierających do niego promieni słonecznych przechodzi wcześniej przez atmosferę Ziemi.
"Ziemia blokuje bezpośrednie światło słoneczne, dlatego Księżyc powinien teoretycznie całkowicie zniknąć, jednak atmosfera naszej planety "wygina" ten prosty scenariusz. Część promieni słonecznych przechodzi przez atmosferę Ziemi, zostaje w niej rozproszona i załamana, a następnie trafia w obszar cienia i delikatnie oświetla powierzchnię Księżyca. NASA opisuje atmosferę Ziemi jako swego rodzaju pierścieniową soczewkę, która załamuje światło w kierunku ziemskiego cienia" - podała POLSA.
Kluczowym dla tego procesu jest rozpraszanie Rayleigha, czyli zjawisko, dzięki któremu w pogodny dzień niebo jest niebieskie, a zachodzące Słońce przybiera pomarańczową barwę. Polega ono na tym, że krótsze fale światła, przede wszystkim niebieskie i fioletowe, są w atmosferze silniej rozpraszane na boki, a fale dłuższe - czerwone i pomarańczowe - przechodzą przez nią łatwiej i docierają dalej.
Zaćmienie Księżyca stanowi wyzwanie dla sond orbitalnych
Zaćmienie Księżyca może stanowić wyzwanie dla krążących w orbicie Księżyca sond, ponieważ potrzebują one energii słonecznej, aby zasilała panele. W warunkach zmniejszonego dostępu do światła naukowcy wyłączają w nich większość instrumentów.
Przykładem jest sonda Lunar Reconnaissance Orbiter należąca do NASA, która na czas zaćmienia pozostawia - jako jeden z nielicznych - aktywny instrument Diviner. Pozwala on obserwować, jak regolit księżycowy, czyli luźna warstwa pyłu i rozdrobnionych skał pokrywająca powierzchnię Księżyca, reaguje na gwałtowne zmiany temperatury. Piątkowe zaćmienie będzie kolejnym w tym miesiącu widowiskiem astronomicznym. 12 sierpnia z terenu Polski można było obserwować częściowe zaćmienie Słońca, któremu towarzyszyło maksimum aktywności Perseidów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.