Na Morzu Czarnym zatonął statek. Nie żyje marynarz, trzech jest zaginionych
Według serwisu Ziua de Constanta jednostka miała zostać uszkodzona przez drony. Na miejsce tragedii zmierzają ratownicy, by ewakuować załogę. Rumuńska Administracja Morska poinformowała, że na pokładzie statku znajdowało się 13 osób, z czego dziewięć zostało uratowanych. Ziua de Constanta podaje, powołując się na źródła, że statek został trafiony przez drona.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Obecnie na Morzu Czarnym trwa szeroko zakrojona akcja poszukiwawczo-ratownicza. Około godz. 10 Centrum Koordynacji Morskiej Rumuńskiej Administracji Morskiej zostało powiadomione o statku Choryw, który znalazł się w trudnej sytuacji poza wodami terytorialnymi Rumunii, w odległości 13 mil morskich na wysokości Konstancy.
Czytaj nas częściej w Google
Na pokładzie znajdowało się 13 członków załogi: 10 obywateli Ukrainy i trzech obywateli Azerbejdżanu.
Akcja ratunkowa na Morzu Czarnym. Tonie statek
Zaraz po otrzymaniu sygnału alarmowego rumuńskie służby wyruszyły na misję ratunkową. Ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe i słabą widoczność, akcja z udziałem helikoptera nie jest możliwa.
Dotychczas jednostkom ratowniczym udało się wyłowić z wody dziewięć żywych osób oraz jedno ciało. Służby ratownicze kontynuują poszukiwania pozostałych trzech członków załogi.
Akcja ratunkowa nadal trwa.
W ostatnim czasie doszło do serii zmasowanych ataków dronów na statki handlowe przepływające przez szlaki Morza Czarnego, szczególnie w pobliżu wód terytorialnych państw członkowskich NATO, takich jak Rumunia i Bułgaria.
W tym miesiącu inny statek handlowy również został trafiony przez drony i zatonął — 5 października, na rumuńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, około 55 km na południe od miejscowości Sfantu Gheorghe. Uratowano 11 marynarzy, a dwóch zginęło po tym, gdy statek przewożący zboże zatonął na Morzu Czarnym w pobliżu platformy Pescarus.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.