Sprawa Sebastiana M. Jest ruch obrony po wyroku za wypadek na A1
- Sebastian M. został skazany na osiem lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina.
- Obrona domagała się uniewinnienia oskarżonego i zapowiedziała apelację.
- Sąd zasądził łącznie 2,5 mln zł zadośćuczynienia dla bliskich ofiar.
- Sebastian M. ma także 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów i musi pokryć ponad 250 tys. zł kosztów postępowania.
Mecenas Katarzyna Hebda poinformowała w poniedziałek, że skierowała do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku. Nie chciała komentować samego wniosku. Uzyskanie uzasadnienia może otworzyć drogę do złożenia apelacji od orzeczenia wydanego 21 października.
Wniosek obrony Sebastiana M.
Po ogłoszeniu wyroku obrończyni zapowiadała odwołanie. Podkreślała, że obrona przedstawiała inną wersję przebiegu zdarzenia i nie zgadza się z rozstrzygnięciem sądu.
- Przedstawiliśmy zupełnie inny przebieg wypadku. Mój klient wielokrotnie podkreślał, że nie spowodował tego wypadku. Oczywiście żałuje, że w zdarzeniu, w którym brał udział, zginęła trzyosobowa rodzina, co nie zmienia faktu, że twierdzi, iż tego wypadku nie spowodował. Obowiązkiem sądu było dokonanie oceny materiału dowodowego w całości, co w ocenie obrony w niniejszej sprawie nie miało miejsca - powiedziała Katarzyna Hebda.
Zarówno Sebastian M., jak i jego obrończyni wnosili o uniewinnienie. Sędzia Renata Folkman przychyliła się jednak do wniosku prokuratora, który domagał się dla oskarżonego ośmiu lat więzienia.
W Kii podróżowało małżeństwo z pięcioletnim synem. Cała rodzina zginęła na miejscu. Z ustaleń biegłych wynikało, że BMW poruszało się z prędkością od 315 do 329 km/h. Kia miała włączony tempomat i jechała z prędkością ok. 140 km/h.
Sąd, poza karą więzienia, nałożył na Sebastiana M. dodatkowe obowiązki. Skazany ma zapłacić po 500 tys. zł zadośćuczynienia każdemu z rodziców zmarłych oraz bratu jednej z ofiar. Łączna kwota tych świadczeń wynosi 2,5 mln zł.
Zakaz prowadzenia pojazdów i pobyt w areszcie
Sebastian M. otrzymał również 15-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. O warunkowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się dopiero po odbyciu trzech czwartych kary, czyli po sześciu latach. Ma także pokryć koszty postępowania sądowego przekraczające 250 tys. zł.
Proces przed piotrkowskim sądem trwał rok. Sebastian M. został sprowadzony do Polski w maju 2025 r. ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd uciekł po wypadku. Od tego czasu przebywa w areszcie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.