"Był wzruszony, gdy przytulał nasze dziecko". Ojca pilnowało ośmiu funkcjonariuszy Służby Więziennej
17 sierpnia 2026 r., godz. 7 rano. Zapowiada się ciepły, słoneczny dzień. Do jednego z pomorskich szpitali wpada grupa funkcjonariuszy. Są uzbrojeni po zęby, mają zamaskowane twarze. Wprowadzają rosłego mężczyznę w kajdankach. Mężczyzna ma na imię Konrad i odsiaduje w jednym z zakładów karnych na Pomorzu wyrok m.in. za usiłowanie zabójstwa.
Czytaj nas częściej w Google
Ma skute zarówno ręce, jak i nogi, więc porusza się drobnymi kroczkami. Budzi powszechne zainteresowanie personelu szpitalnego i pacjentów. Funkcjonariusze "pod lufą" wprowadzają go na porodówkę. Tam już czeka jego żona. Za chwilę zacznie rodzić.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.