Ta choroba zabija miliony. Wciąż ją bagatelizujemy
Profesor Katarzyna Krenke o związku raka płuca z paleniem tytoniu
Źródło zdj. gł.: NMK-Studio/Shutterstock
Kluczowe fakty:
- Na przewlekłe choroby płuc cierpi pół miliarda ludzi na całym świecie. Roczna liczba zgonów z ich powodu sięga czterech milionów.
- Każda osoba żyjąca z POChP zasługuje na rozpoznanie choroby we właściwym czasie - podkreśla ekspert Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Czego potrzeba, alby tak się stało?
- Jakie są największe zagrożenia dla zdrowia płuc w Europie? WHO jasno wskazuje.
- Więcej artykułów o tematyce zdrowotnej znajdziesz tutaj. Zachęcamy też do posłuchania "Wywiadu medycznego" w TVN24+.
- Choroby płuc są przez ludzi kojarzone zazwyczaj z czynnikiem zakaźnym. Przykładem jest gruźlica. Te choroby faktycznie dotyczą milionów ludzi na całym świecie. Ale istnieją też przewlekłe choroby płuc [jak astma i POChP - red.], na które cierpi pół miliarda ludzi, a śmiertelność z ich powodu wynosi cztery miliony rocznie. Mimo to społeczna świadomość na ich temat jest znacznie mniejsza - mówi Jose Luis Castro ze Światowej Organizacji Zdrowia, specjalny wysłannik dyrektora generalnego Światowej Organizacji Zdrowia ds. przewlekłych chorób układu oddechowego (CRD).
POChP trzecią najczęstszą przyczyną zgonów na świecie
Ekspert przypomina że przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) jest uważana za trzecią przyczynę zgonów ludzi na świecie. Jednak rzadko jest tematem artykułów w mediach. Jak podaje International Respiratory Coalition na podstawie danych Global Burden of Disease 2023, w regionie europejskim cierpi na nią ponad 38 mln osób.
- Gdy przyjąłem swoją funkcję w WHO w 2024 r. dokonałem przeglądu artykułów i informacji medialnych na temat przewlekłych chorób płuc i znalazłem jeden artykuł opublikowany na łamach "New York Times", w którym wspomniano o POChP jako przyczynie śmierci Sinead O’Connor [irlandzka kompozytorka i wokalistka - red.] - wspomina Castro. Podkreśla, że o chorobie napisano wyłącznie dlatego, że dotyczyła gwiazdy.
W portalu tvn24.pl o POChP pisaliśmy wielokrotnie.
Dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc, cytowana w jednym z naszych materiałów mówiła, że w Polsce z przewlekłymi chorobami układu oddechowego zmaga się ponad sześć milionów osób. Schorzenia te odpowiadają za blisko 141 tys. zgonów oraz utratę około 3,5 mln lat życia w zdrowiu. Ich łączne koszty ekonomiczne sięgają 218 mld zł. Z tej kwoty 98 mld zł przypada na astmę, natomiast przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) generuje wydatki w wysokości około 16,5 mld zł.
- Prognozuje się, że hospitalizacje z powodu zaostrzeń POChP przekroczą za kilka lat hospitalizacje z powodu zawału serca - ostrzegała ekspertka we wrześniu ubiegłego roku.
POChP dotyka nie tylko seniorów i palących papierosy
W opinii Jose Luisa Castro problem z POChP polega na tym, że wciąż postrzega się ją błędnie jako schorzenie osób starszych i palących papierosy, co przyczynia się do stygmatyzacji pacjentów.
- POChP nie dotyczy wyłącznie osób starszych ani osób palących. Chorują na nią również osoby, które nigdy nie paliły, a uwarunkowania jej rozwoju mogą pojawiać się już we wczesnym okresie życia. Do rozwoju choroby przyczyniają się zanieczyszczenie powietrza, narażenie na szkodliwe czynniki w miejscu pracy oraz czynniki wpływające na rozwój płuc - wymieniał specjalista.
Przewlekły stan zapalny i uszkodzenia tkanki płucnej sprzyjają mutacjom komórkowym. Jak informują eksperci, m.in. specjalistycznego portalu Podyplomie.pl, narastająca duszność czy nowy, zmieniony kaszel bywają traktowane jako naturalne zaostrzenie lub postęp samej POChP, przez co chory lub lekarz mogą zbyt późno powiązać je z rakiem płuca. Tymczasem osoby chorujące na POChP mają kilkukrotnie większe ryzyko zachorowania na ten nowotwór niż osoby zdrowe.
Z POChP współistnieją też choroby układu sercowo-naczyniowego, zaburzenia metaboliczne, osteoporoza, osłabienie siły mięśniowej i zaburzenia lękowo-depresyjne.
Potrzeba strategii jak w onkologii
Ekspert podkreśla, że każda osoba żyjąca z POChP zasługuje na rozpoznanie choroby we właściwym czasie, skuteczne leczenie i opiekę wolną od stygmatyzacji. 27 maja 2025 r. Światowe Zgromadzenie Zdrowia przyjęło rezolucję wzywającą państwa członkowskie do wdrożenia zintegrowanego i całościowego podejścia do zdrowia płuc ("Promoting and prioritizing an integrated lung health approach"). W grudniu 2025 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło deklarację polityczną dotyczącą chorób niezakaźnych i zdrowia psychicznego.
- Po raz pierwszy deklaracja polityczna ONZ dotycząca chorób niezakaźnych zawiera odrębną część poświęconą chorobom układu oddechowego, z wyraźnymi zobowiązaniami dotyczącymi astmy i POChP. Stanowi to ważny krok naprzód na rzecz zdrowia płuc w ramach szerszych działań dotyczących chorób układu krążenia, cukrzycy, nowotworów i innych chorób niezakaźnych - powiedział ekspert.
We wrześniu ubiegłego roku przedstawiono natomiast Manifest International Respiratory Coalition (IRC) oraz Polskiej Koalicji Zdrowe Płuca. Dokument, opracowany przez lekarzy i ekspertów medycznych, wzywa do podjęcia pilnych działań na rzecz profilaktyki, diagnostyki i leczenia chorób płuc w Polsce.
- Potrzebujemy narodowej strategii, która zintegruje profilaktykę, diagnostykę, leczenie i rehabilitację pulmonologiczną, wzorując się na strategiach kardiologicznej czy onkologicznej - apelowała dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska
Wczesna diagnostyka POChP w POZ. Kluczowa rola spirometrii
Ekspert WHO zwraca uwagę, że większość pacjentów z objawami choroby układu oddechowego trafia najpierw do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). - Dlatego lekarze na tym szczeblu systemu powinni dysponować odpowiednimi narzędziami diagnostycznymi, w tym możliwością wykonania spirometrii, aby ocenić funkcjonowanie płuc pacjentów. Na to trzeba przeznaczyć odpowiednie środki - komentuje.
W jego ocenie zespoły podstawowej opieki zdrowotnej potrzebują szkoleń, czasu, narzędzi diagnostycznych i odpowiedniego finansowania, aby sprawnie rozpoznawać choroby układu oddechowego i zapewniać pacjentom dostęp do skutecznego leczenia.
- Wcześniejsza diagnoza połączona z właściwą opieką może ograniczyć możliwe do uniknięcia powikłania, hospitalizacje oraz obciążenie pacjentów i ich rodzin - zaznaczył.
Ekspert bardzo dobrze ocenia uruchomiony w październiku, finansowany przez NFZ Ogólnopolski Program Wczesnego Wykrywania Raka Płuca z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej (NDTK).
- Równocześnie musimy wzmacniać zdolność podstawowej opieki zdrowotnej do rozpoznawania i diagnozowania przewlekłych chorób układu oddechowego, w tym zapewnić dostęp do spirometrii o potwierdzonej jakości u osób z podejrzeniem POChP - zaznacza.
Palenie papierosów i zanieczyszczenie powietrza zagrożeniem dla płuc
W krajach Europy największymi zagrożeniami dla zdrowia płuc są palenie papierosów oraz zanieczyszczenie powietrza. - A to są to akurat dwa czynniki ryzyka, które możemy modyfikować poprzez skuteczne wdrażanie rozwiązań prawnych - podkreśla Castro.
W jego opinii, gdy kraje będą wdrażać rekomendacje zawarte w Ramowej Konwencji WHO o Ograniczeniu Użycia Tytoniu (WHO FCTC), zmniejszy się liczba osób, u których rozwiną się przewlekłe choroby płuc, jak również spadnie śmiertelność z powodu chorób odtytoniowych.
- Globalne wytyczne WHO dotyczące jakości powietrza stanowią podstawę do opracowywania norm jakości powietrza i przepisów przyjmowanych przez rządy - przypomina Castro.
Według niego wiele krajów wprowadziło rozwiązania mające zwiększyć kontrolę nad konsumpcją wyrobów nikotynowych. Zalicza się tu: wzrost podatku akcyzowego od ich sprzedaży, zakaz reklamowania wyrobów tytoniowych, tworzenie miejsc wolnych od tytoniu oraz zamieszczanie ostrzeżeń na opakowaniach wyrobów nikotynowych.
- Wyższe podatki na wyroby tytoniowe pomagają ograniczać ich konsumpcję poprzez podnoszenie cen i zmniejszanie ich przystępności cenowej, a jednocześnie przynoszą dochody publiczne, które mogą wspierać priorytetowe dziedziny, takie jak ochrona zdrowia - wyjaśnia Castro.
- To są sposoby na to, by ograniczyć konsumpcję papierosów w kraju. Z drugiej strony musimy mieć świadomość, że przemysł tytoniowy wprowadza nowe produkty skierowane do młodszych ludzi i jest to bardzo niepokojące zjawisko - ocenia ekspert WHO.
Jednorazowe e-papierosy będą zakazane. Jak chronić młodzież?
Jednym z takich produktów są e-papierosy. Najłatwiej dostępne dla młodszych użytkowników, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i z punktu widzenia liczby punktów sprzedaży są produkty jednorazowe, z nikotyną lub bez niej. Jeszcze do niedawna pozostawały one poza sferą jakichkolwiek regulacji. Od lipca ubiegłego roku w Polsce obowiązuje zakaz sprzedaży nieletnim wszystkich e-papierosów. Także tych, które nie zawierają nikotyny.
W toku prac legislacyjnych znajduje się ustawa wprowadzająca całkowity zakaz sprzedaży jednorazowych papierosów elektronicznych, zarówno z nikotyną, jak i bez niej. Zakazane zostaną także smakowe aromaty stosowane w woreczkach nikotynowych. Dozwolony będzie jedynie zapach tytoniowy. W marcu rząd skierował projekt do Sejmu. Ma się nim zajmować komisja zdrowia.
"Dynamiczny rozwój rynku jednorazowych papierosów elektronicznych znacząco zwiększa ryzyko dostępu młodych ludzi do wyrobów tytoniowych. Według badania Cancer Research UK 316 tys. młodych Brytyjczyków, którzy nigdy wcześniej nie mieli styczności z nałogiem, zaczęło używać jednorazowych, smakowych e-papierosów. Zaawansowane prace nad zakazem "jednorazówek" trwają też we Francji, gdzie zakaz został jednogłośnie przyjęty przez Zgromadzenie Narodowe. Podobne zakazy jak w projektowanej ustawie są wprowadzane w Belgii i w Holandii" - czytamy w uzasadnieniu projektu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.