Przepychanki w Trybunale Konstytucyjnym? "Dotarły do mnie informacje"
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek był pytany, czy dotarły do niego relacje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, że "doszło do przepychanek" między Maciejem Berkiem a prezesem TK Bogdanem Święczkowskim.
- To pokazuje, jeśli te twierdzenia potwierdziłyby się, że Święczkowski traci nie tylko sojuszników wewnątrz Trybunału, ale też traci nerwy. Ja bym do niego apelował, żeby nie pogarszał swojej sytuacji - zaznaczył Żurek na środowej konferencji prasowej.
Szarpanina między Berkiem a Święczkowskim w TK? Minister Żurek zabrał głos
- Rzeczywiście dotarły do mnie takie informacje, które wskazują na to, że nie tylko przepychanki, ale pan Berek był szarpany. Chciałbym, aby prokuratura od razu to sprawdziła i tutaj będzie niezbędne przeprowadzenie rozszerzonego postępowania dowodowego, żeby to udokumentować stosownie do tego, jak to naprawdę było - odpowiedział Żurek.
ZOBACZ: "Awantury i burdy pod bramą TK". Tusk zamieścił nagranie
Prezes TK mówił wcześniej przed TK, że Berek nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Karola Nawrockiego, że uznaje on środowe ślubowanie "za złożone w jego obecności". Święczkowski powiedział przy tym, że osoby, które nie złożyły ślubowania w obecności prezydenta "próbowały wtargnąć do części sędziowskiej" siedziby TK, ale on im to - jak relacjonował - uniemożliwił.
Z kolei sędzia TK Krystian Markiewicz, który towarzyszył Berkowi, potwierdził w rozmowie z Interią, że doszło do szarpaniny między Berkiem i Święczkowskim oraz że Berek planuje w tej sprawie złożyć zawiadomienie do prokuratury. Sam Święczkowski w oświadczeniu zaprzeczył, by taka sytuacja miała miejsce. "Kłamstwem są informacje o stosowaniu siły w budynku TK" - przekazał.
"Może będzie musiał stanąć przed Trybunałem Stanu". Minister sprawiedliwości o Nawrockim
Żurek pytany, "co stoi na przeszkodzie, by część sędziów udała się do Pałacu Prezydenckiego i złożyła ślubowanie przy prezydencie", odparł, że jest to pytanie do prezydenta i KPRP.
Ocenił, że chodzi raczej o przeszkody polityczne, "czyli prezydent, który chce zbudować system prezydencki, ale nie ma większości konstytucyjnej do tego, nie ma swojej partii, która miałaby taką większość, więc metodą faktów dokonanych niszczy państwo".
ZOBACZ: "Zagrożenie bezpieczeństwa". Berek o działaniach Święczkowskiego
Stwierdził, że działania prezydenta dotyczące sędziów Trybunału to jest "najbardziej jaskrawy przejaw łamania konstytucji". - My na to nie pozwolimy i tutaj będzie twarde "nie" wobec prezydenta, który kiedyś będzie musiał za swoje czyny stanąć być może przed Trybunałem Stanu - powiedział szef MS.
Pytany o scenariusz dotyczący TK na najbliższe godziny, minister sprawiedliwości ocenił, że "w najbliższym czasie zobaczymy odbudowę Trybunału i zobaczymy, że Trybunał przystąpi do pracy". Dodał, że liczba sędziów TK "tworzy teraz masę krytyczną". Zastrzegł, że nie chce przesądzać o scenariuszach, dlatego, że chciałby najpierw zobaczyć, jaki plan mają sędziowie.
Maciej Berek z ochroną SOP? Żurek tłumaczy
Minister sprawiedliwości pytany był też przez dziennikarzy m.in. o obecność funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa w Trybunale Konstytucyjnym i o to, czy zapadła decyzja, aby funkcjonariusze SOP ochraniali Macieja Berka.
- Zwolennicy pana Święczkowskiego, utrzymywania tego folwarku, zachowują się niestety w sposób, który może zagrażać życiu i zdrowiu niektórych sędziów - powiedział Żurek.
ZOBACZ: Bogucki o ślubowaniu Berka. "Smutny dzień dla polskiej demokracji"
Zaznaczył, że decyzja w sprawie ochrony należy do ministra spraw wewnętrznych i Służby Ochrony Państwa, która analizuje zagrożenie danej osoby, która sprawuje ważną funkcję publiczną.
- Taka decyzja została podjęta. Nie wiem, czy ona ma charakter czasowy. Wydaje mi się, że ona ma charakter stały. Wtedy, kiedy to zagrożenie by minęło, to pewnie ci funkcjonariusze odstąpią od sprawowania takiej służby. To jest rzecz na dzisiaj przesądzona, że (…) będą chronić te osoby - powiedział.
WIDEO: Materiał "Wydarzeń". Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego

Awantura przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. "Poleciłem podjęcie czynności"
Minister sprawiedliwości odniósł się do środowych wydarzeń przed TK także w serwisie X. "Dzisiejsza próba sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego przez Roberta Bąkiewicza i jego ludzi spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią" - zapowiedział prokurator generalny.
Dodał, że na mocy art. 13 Prawa o prokuraturze polecił prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi "bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych z urzędu i karną ocenę tych bezprawnych działań".
W środę rano wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie z formułą "wobec prezydenta". Prezydent nie był obecny na uroczystości. Następnie Berek złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP.
ZOBACZ: Zwrot w sprawie Berka, zareagował natychmiast. "Ma odwrócić uwagę"
Później Berek - wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm - udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem. Bogdan Świeczkowski poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.
W tym czasie przed siedzibą TK trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów "Gazety Polskiej" z policją. Protestujący próbowali m.in. blokować wejście do siedziby TK.
Prezydent Karol Nawrocki powiedział z kolei, że "nie wie przed kim Berek złożył ślubowanie, ale na pewno nie przed nim". - A jeżeli nie dokonał tej oczywistej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK - dodał Nawrocki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.