Pojemniki z łatwopalną cieczą przy przyłączu gazowym. Podejrzany usłyszał zarzuty

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 1 października (17:18)
Zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób przedstawiła w czwartek prokuratura mężczyźnie podejrzanemu o podłożenie pojemników z łatwopalną cieczą przy przyłączu gazowym budynku jednej z firm w Elblągu. Prokuratura wystąpi do sądu o aresztowanie 46-latka.
Policja - zdjęcie poglądowe /Shutterstock
Mężczyzna został w czwartek przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Elblągu, która prowadzi śledztwo w sprawie poniedziałkowego zdarzenia na terenie firmy przy ul. Rybnej w Elblągu.
Odnaleziono tam dwa plastikowe pojemniki z łatwopalną cieczą, pozostawione w pobliżu przyłącza gazowego budynku. Z pojemników wystawały przewody. Zauważył je jeden z pracowników, który powiadomił o tym służby.
Zarzut dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać eksplozji materiału łatwopalnego, do czego jednak nie doszło z powodu braku elementu stanowiącego źródło pobudzenia energii. Podejrzany niewłaściwie skonstruował urządzenie, które mogłoby zainicjować ten wybuch - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowe w Elblągu Ewa Ziębka.
Mężczyzna złożył wyjaśnienia
Przekazała, że mężczyzna zmienił składane wyjaśnienia. Po zatrzymaniu w środę przez policję przyznał się wstępnie do tego czynu. Natomiast w czwartek przed prokuratorem nie ustosunkował się do zarzutu, zasłaniając się całkowitą niepamięcią. Rzeczniczka poinformowała również, że prokuratura skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.
Ustalenia śledczych
Jak podawała policja, zatrzymany 46-latek jest byłym pracownikiem firmy, przy której budynku znaleziono pojemniki. Został zwolniony kilkanaście miesięcy temu. Z jego relacji wynika, że działanie miało być wymierzone w byłego pracodawcę – informował nadkom. Krzysztof Nowacki z elbląskiej policji.
Po zdarzeniu służby zarządzania kryzysowego wojewody warmińsko-mazurskiego podały, że przy skrzynce gazowej pozostawiono dwie bańki po wodzie wypełnione substancją łatwopalną, prawdopodobnie benzyną, z widocznymi kablami oraz bateriami. Po identyfikacji przez policyjnych pirotechników łatwopalna ciecz została zneutralizowana, a jej próbki i pozostałe przedmioty zabezpieczono do dalszych badań. Na czas działań służb ewakuowano 29 osób z pobliskich zakładów pracy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.