Gwałtowne ochłodzenie przetoczy się przez Polskę. Do 0 st. C w dzień
Mapy nie pozostawiają złudzeń: wkrótce złota polska jesień zostanie brutalnie przerwana. Z najnowszych wyliczeń IMGW wynika, że po przyjemnym środku tygodnia – gdy m.in. na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku termometry w ciągu dnia pokażą nawet 18 st. C – czeka nas drastyczne uderzenie chłodu. 19 i 20 października w najcieplejszym momencie dnia na Suwalszczyźnie i Lubelszczyźnie zobaczymy zaledwie 7 st. C, a w okolicach Zakopanego maksymalna temperatura powietrza spadnie do bezlitosnych 0 st. C.
Pogoda na 10 dni
Źródło zdjęć: © IMGW, PAP
Zanim jednak Polskę skuje głęboki chłód, przez moment będziemy mogli cieszyć się przyjemniejszą aurą. Z danych modelu ECMWF jednoznacznie wynika, że środek tygodnia, a zwłaszcza środa (14 października) oraz piątek (16 października), przyniesie nam bardzo wysokie temperatury maksymalne w zachodnich częściach kraju.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
W najcieplejszym momencie dnia mieszkańcy Dolnego Śląska, od Kotliny Jeleniogórskiej przez Legnicę aż po stolicę regionu, Wrocław, zobaczą na termometrach nawet 17–18 st. C. Bardzo ciepło jak na tę porę roku będzie również na Ziemi Lubuskiej, gdzie w okolicach Zielonej Góry oraz Gorzowa Wielkopolskiego słupki rtęci poszybują do 16–17 st. C. To umiarkowanie ciepłe powietrze obejmie także Pomorze Zachodnie, w tym Świnoujście i rejon Szczecina. W tym samym czasie wschodnie rubieże Polski pozostaną nieznacznie chłodniejsze, przygotowując grunt pod gwałtowne zmiany, które uderzą kilka dni później.
Drastyczne ochłodzenie uderza od wschodu
Prawdziwy wstrząs termiczny nadejdzie zaraz po przyszłym weekendzie. Poniedziałek, 19 października, przyniesie nam gwałtowne ochłodzenie w Polsce, które z całą bezwzględnością uderzy w rejony wschodnie i południowe. O ile na zachodzie kraju – w rejonie Szczecina, Poznania czy Wrocławia – temperatury w ciągu dnia utrzymają się na wciąż przyjemnym poziomie 11–12 st. C, o tyle na przeciwległym biegunie zapanuje przeraźliwy ziąb.
Maksymalna temperatura powietrza na Suwalszczyźnie, Podlasiu, a także w rejonie Łomży, Augustowa i Białegostoku osiągnie w poniedziałek zaledwie 7–8 st. C. Niewiele cieplej będzie na południowym wschodzie. Mieszkańcy Lubelszczyzny, od Włodawy przez Lublin po Zamość, a także Podkarpacia z Rzeszowem i Przemyślem, muszą przygotować się na raptem 8–9 st. C w samym środku dnia. Najzimniejszym miejscem na mapie naszego kraju będzie jednak wąski pas południowy. Na wysokości Tatr i Podhala, w okolicach Zakopanego oraz Nowego Targu, dzienne słupki rtęci zatrzymają się na dramatycznym poziomie 1 st. C.
Do wschodnich i południowych granic Polski szerokim strumieniem zaczyna spływać lodowata masa powietrza.
20 października od Suwałk przez cały region Podlasia z Białymstokiem, aż po wschodnie peryferia Lubelszczyzny, m.in. w Białej Podlaskiej i Chełmie, w środku dnia zobaczymy na termometrach jedynie od 6 do 8 st. C. Ten potężny kontrast termiczny utrzyma polaryzację Polski, ponieważ w tym samym czasie mieszkańcy Dolnego Śląska (Wrocław, Wałbrzych) oraz Pomorza Zachodniego wciąż będą notować umiarkowane 12–13 st. C.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.