Znów gorąco w Rogu Afryki. Etiopia i Erytrea oskarżają się o agresję
Erytrea zażądała w sobotę od RB ONZ działań wobec Etiopii, określając oskarżenia Addis Abeby o inwazję jako wypowiedzenie wojny - podała agencja Reutera. Etiopia oskarża z kolei Erytreę o wspieranie rebeliantów w Tigraju, regionie na północy kraju, gdzie pod koniec września na nowo rozgorzała wojna domowa.
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Anadolu
Najważniejsze informacje:
- Erytrea oskarżyła Etiopię o przygotowywanie agresji pod fałszywym pretekstem.
- Etiopia twierdzi, że erytrejskie wojska wkroczyły do Tigraju na głębokość do 60 km.
- W sobotę etiopskie siły rządowe wraz z sojuszniczymi milicjami przejęły kontrolę nad Adigratem.
- Spór między państwami dotyczy także dostępu Etiopii do Morza Czerwonego.
- Eskalacja może doprowadzić do szerszego konfliktu w Rogu Afryki.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Erytrea zwróciła się do Rady Bezpieczeństwa ONZ
W oświadczeniu skierowanym do RB ONZ szef erytrejskiej dyplomacji Osman Saleh zarzucił Etiopii przygotowywanie agresji pod fałszywym pretekstem.
Sytuacja w regionie gwałtownie eskaluje w związku z konfliktem wewnętrznym w etiopskim regionie Tigraj. Od 23 września znów trwają tam walki między separatystami z Tigrajskiego Ludowego Frontu Wyzwolenia (TPLF) a siłami rządowymi. Konflikt budzi obawy przed powtórzeniem kryzysu z lat 2020–2022. W wojnie między siłami rządowymi a TPLF zginęło wówczas co najmniej 600 tys. osób.
Sobotnie spięcie dyplomatyczne w ONZ to kolejna odsłona napiętych relacji między sąsiadami. W piątek władze w Addis Abebie przekazały członkom RB ONZ list, zarzucając wojskom erytrejskim wtargnięcie do Tigraju na głębokość do 60 km. Szef etiopskiej dyplomacji Gedion Timothewos nazwał te działania "inwazją na pełną skalę" i podkreślił, że jego państwo ma prawo do samoobrony. W odpowiedzi minister informacji Erytrei Yemane Gebremeskel oświadczył, że twierdzenia o inwazji są fałszem, a etiopskie ataki dronowe wokół Adigratu zmusiły siły erytrejskie do wycofania się.
Spór o dostęp Etiopii do Morza Czerwonego
Mieszkańcy przygranicznego etiopskiego miasta Adigrat, leżącego 30 km od granicy z Erytreą, poinformowali Reutersa, że w sobotę rano do miasta wkroczyły etiopskie siły rządowe wraz z sojuszniczymi milicjami, przejmując nad nim kontrolę po wcześniejszych wycofaniach sił erytrejskich.
Głównym punktem sporu między państwami pozostaje dążenie Etiopii do odzyskania dostępu do Morza Czerwonego. Po ogłoszeniu niepodległości przez Erytreę w 1993 roku Etiopia straciła całą linię brzegową i porty, stając się państwem śródlądowym, co Addis Abeba uznaje za problem egzystencjalny. Asmara twierdzi z kolei, że Etiopia szuka pretekstu do zajęcia erytrejskiego portu w Asab.
Eksperci ostrzegają, że obecny konflikt grozi wybuchem szerszej wojny w całym regionie Rogu Afryki.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.