Pekin nakazuje pozbycia się dronów. Wielka strefa ograniczeń niemal równa Polsce

Tragiczny wypadek awionetki, która uderzyła w 108-piętrowy wieżowiec w centrum Pekinu, wywoła zmiany w przepisach. Władze Chin podjęły bezprecedensową decyzję – wokół stolicy od niedzieli będzie działać strefa ograniczeń lotniczych o powierzchni niemal równej obszarowi całej Polski, a mieszkańcom nakazano pozbycie się prywatnych dronów.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Rygor dla latających po chińskiej stolicy
Agencja Reutera - powołując się na oficjalne zawiadomienie lotnicze (NOTAM) udostępnione w systemie amerykańskiej Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) – podaje, że nowo utworzona strefa sięga od ziemi do nieograniczonego pułapu i obejmuje obszar ponad 280 tys. km kw. W jej granicach leży Pekin, sąsiednie miasto Tiencin oraz większość przyległej prowincji Hebei i części prowincji Mongolii Wewnętrznej, Shanxi, Szantung, Liaoning i Zatoki Pohaj.
Przestrzeń będzie zamknięta dla wszelkiego ruchu poza regularnymi lotami komercyjnymi, zatwierdzonymi rejsami biznesowymi oraz operacjami wojskowymi i ratowniczymi. Maszyny dopuszczone do ruchu będą musiały utrzymywać stałą łączność radiową, posiadać nadajniki ciągłej identyfikacji elektronicznej oraz zgłaszać stan bezpieczeństwa przed wlotem.
Media zwracają uwagę, że zaostrzenie rygorów to konsekwencja incydentu z 26 czerwca. Wówczas – jak oficjalnie poinformowały władze stolicy – 66-letni pilot awionetki zboczył z zatwierdzonej trasy i wleciał w 108-piętrowy wieżowiec CITIC Tower w centrum Pekinu. W katastrofie zginął pilot, a 13 osób na ziemi odniosło obrażenia.
Mieszkańcy muszą oddać albo wywieźć drony
To nie koniec zmian. Władze chińskiej stolicy opublikowały 13 września znowelizowane przepisy dotyczące zarządzania bezzałogowymi statkami powietrznymi. Na ich mocy od 15 listopada w granicach administracyjnych Pekinu obowiązywać będzie bezwzględny zakaz posiadania, przechowywania oraz wwożenia (w tym tranzytu) bezzałogowców i ich kluczowych podzespołów. Zakaz dotyczy także turystów. Po tym terminie policja rozpocznie konfiskatę nielegalnego sprzętu oraz nakładanie kar finansowych.
Dla mieszkańców przygotowano ścieżki wycofania sprzętu: wykup przez wyznaczone punkty, złomowanie lub darmową wysyłkę kurierską poza granice miasta. Rekompensaty finansowe przysługują wyłącznie osobom fizycznym, które zarejestrowały drony w bazie policyjnej do końca lipca. Nakaz ich rejestracji wprowadzono w maju. Wysokość odszkodowań zależy od czasu złożenia wniosku, a maksymalna kwota wyniesie 3 tys. juanów (ok. 1,7 tys. zł) za urządzenie, a przy złomowaniu 200 juanów (ok. 100 zł). Mieszkańcy mogą również do 14 listopada samodzielnie wywieźć urządzenia z miasta.
W mediach społecznościowych nie brakuje rozgoryczonych użytkowników dronów. „Zakaz ich posiadania bardziej restrykcyjny niż dotyczący broni” – komentuje jeden z właścicieli bezzałogowca. Inni, pokazując pokaźne kolekcje, zwracają uwagę na wyjątkowo niską kwotę, którą można uzyskać za odsprzedaż często nowych urządzeń. Część z ironią dodaje, że odeśle sprzęt do odległych miast, żeby potem wyjechać, by móc skorzystać z własnego urządzenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.