Kamera ukryta w oprawkach. Niemiecka organizacja domaga się zakazu popularnych okularów

Organizacja HateAid złożyła w Niemczech zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, które obejmuje kierownictwo Mety, marek Ray-Ban i Oakley oraz cztery sieci handlowe sprzedające inteligentne okulary Ray-Ban Meta. Zdaniem organizacji dysponują one zakazanymi w Niemczech kamerami ukrytymi w przedmiocie codziennego użytku.
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Inteligentne okulary Ray-Ban Meta wyglądają jak zwykłe przeciwsłoneczne wayfarery. W oprawkach mają jednak kamerę, mikrofony i asystenta sztucznej inteligencji. O trwającym nagrywaniu ma informować mała dioda LED na brzegu oprawek.
Zdaniem berlińskiej organizacji HateAid to za mało.
Organizacja złożyła zawiadomienie do Centrali ds. Zwalczania Przestępczości Internetowej (ZIT) przy prokuraturze generalnej we Frankfurcie nad Menem. Wskazała w nim kierownictwo spółki Meta Platforms Technologies Ireland. Objęła nim też marki Ray-Ban i Oakley, które należą do koncernu EssilorLuxottica.
Zawiadomienie dotyczy również czterech sieci handlowych: Fielmanna, Apollo-Optik, Mister Spex i MediaMarktu.
HateAid powołuje się na niemiecką ustawę o ochronie danych w telekomunikacji i usługach cyfrowych (TDDDG). Zakazuje ona wprowadzania na rynek urządzeń, które są zamaskowane jako przedmioty codziennego użytku i służą do niezauważonego filmowania lub podsłuchiwania osób postronnych.
Czy to w metrze, w pracy, czy w saunie: przed inteligentnymi okularami nikt nigdzie nie jest bezpieczny. W każdej chwili trzeba liczyć się z tym, że zostaniemy nagrani, a potem ośmieszeni w internecie - skomentowała szefowa HateAid Josephine Ballon.
Organizacja podkreśla, że od lat rejestruje rosnącą liczbę przypadków przemocy cyfrowej. Jej ofiarami są przede wszystkim kobiety filmowane potajemnie w miejscach publicznych.
Hamburski nadzór już reaguje
Hamburski pełnomocnik ds. ochrony danych Thomas Fuchs, który odpowiada za nadzór nad usługami Mety w Niemczech, po testach okularów uznał, że potajemne filmowanie w miejscach publicznych narusza prawo ochrony danych. Jego urząd już nakłada grzywny za bezprawne nagrania.
Sygnał LED po prostu nie rzuca się wystarczająco w oczy. Kiedy mijamy w parku osobę w okularach Meta, nie jesteśmy w stanie dostrzec, że trwa nagrywanie - mówił Fuchs w rozmowie z redakcją ARD.
Pełny zakaz sprzedaży takich okularów w Niemczech uznał za całkiem możliwy.
Bundesnetzagentur: Dioda LED jest wystarczająca
Decyzja o ewentualnym zakazie nie należy jednak do hamburskiego nadzoru. Podejmuje ją Bundesnetzagentur, niemiecki regulator rynku telekomunikacyjnego. A ten na razie nie zamierza interweniować.
Agencja interpretuje przepisy tak, że inteligentne okulary pozostają legalne, dopóki funkcja nagrywania jest wyraźnie rozpoznawalna dla osób postronnych. W badanych dotąd modelach Mety i Ray-Bana wbudowaną diodę LED uznała za wystarczającą. Formalnego postępowania nie prowadzi, ale deklaruje, że monitoruje rynek.
HateAid nie poprzestaje i zbiera obecnie podpisy pod petycją o wstrzymanie sprzedaży okularów Ray-Ban Meta. Domaga się w niej obowiązkowych zabezpieczeń, w tym wyraźnego i odpornego na manipulacje oznaczenia kamery.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.