Miał długi czy nie? Sąd wydał wyrok w sprawie słów Łukasza Gibały

Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał Łukaszowi Gibale sprostować wypowiedź o tym, że nigdy nie miał długów. Według sądu wypowiedź mogła mieć wpływ na kształtowanie preferencji wyborców. Wniosek w tej sprawie złożył komitet Moniki Piątkowskiej, kontrkandydatki Gibały w drugiej turze przedterminowych wyborów prezydenta miasta.
Łukasz Gibała, fot. Jan Graczyński /East News
W ogłoszonym w czwartek postanowieniu sąd nakazał Gibale opublikować sprostowanie na profilu kandydata na Facebooku oraz na kanale Rynek Krowoderski na YouTube. To mniejszy zakres rozpowszechnienia sprostowania, niż domagał się komitet Piątkowskiej. Sąd zakazał także Gibale podawania nieprawdziwych informacji o tym, że nie miał on długów.
„Nigdy nie miał żadnych długów”
Chodzi o wypowiedź Gibały z 21 września w wywiadzie na kanale Rynek Krowoderski w serwisie YouTube. Kandydat na prezydenta miał tam powiedzieć, że „nigdy nie miał żadnych długów”.
Komitet Piątkowskiej uznał, że są to słowa nieprawdziwe, mają charakter agitacji wyborczej i zgłosił – w trybie wyborczym – sprawę do sądu.
Sąd wydał wyrok
Sąd zgodził się, że słowa Gibały nie były prawdziwe, ponieważ z oświadczeń majątkowych kandydata wynika, że miał kredyt hipoteczny, a w przeszłości był dłużnikiem. O tym, że Gibała zwrócił dług swojemu ojcu, informowały m.in. media w 2024 r.
Sąd ma obowiązek weryfikować prawdę w kampanii wyborczej, ona powinna prowadzić do swobodnego i niezakłóconego uformowania się woli wyborczej wyborcom – orzekła sędzia Katarzyna Oleksiak.
Pełnomocnik Piątkowskiej Rafał Rozwadowski powiedział dziennikarzom po wyjściu z sali sądowej, że postanowienie sądu przyjmuje z pokorą i że jest ono satysfakcjonujące.
Pełnomocnik Gibały reaguje
Z kolei pełnomocnik komitetu Gibały Łukasz Szczepan zauważył, że sąd stwierdził nieprawdziwość zdania w zakresie informacji, która wielokrotnie była publikowana w oświadczeniach majątkowych kandydata.
Mogą sobie państwo wyrobić zdanie, jakie to (słowa Gibały w wywiadzie i postanowienie sądu-red.) ma znaczenie dla kampanii i wyborców, skoro (Gibała-red.) wielokrotnie w oświadczeniach majątkowych informował o swoim kredycie hipotecznym – powiedział pełnomocnik.
Gibała, dzień wcześniej, w środę na posiedzeniu sądu podkreślił, że w wywiadzie miał na myśli, że nie miał zobowiązań na ponad 200 mln zł, bo to był kredyt inwestycyjny firmy, a nie jego zobowiązanie prywatne. I to miałem na myśli, i tak to zdanie należy odczytywać – podkreślał. Wskazał też, że jego słowa dotyczyły powszechnej wiedzy wśród odbiorców wywiadu.
Postępowania w trybie wyborczym
W krakowskim sądzie okręgowym odbyły się dotąd cztery postępowania w trybie wyborczym w związku z wypowiedziami, jakie padły z ust kandydatów na prezydenta Krakowa. Dwa, na mocy których Łukasz Gibała i Monika Piątkowska zobowiązani zostali do opublikowania sprostowania, są już prawomocne.
Zgodnie z decyzjami sądów, Gibała – oprócz sprostowania dotyczącego informacji o długach, został zobowiązany do wydania sprostowania na temat rzekomej współpracy z radnymi Koalicji Obywatelskiej. Jego kontrkandydatka, Piątkowska, miała również opublikować dwa sprostowania – dotyczące słów na temat sposobu głosowania Gibały w Radzie Miasta oraz na temat ewentualnych zwolnień w magistracie.
11 października II tura wyborów
W niedzielę w Krakowie odbędzie się II tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zmierzą się w niej radny miejski, przedsiębiorca Łukasz Gibała (36,38 proc. głosów w I turze) oraz senator Koalicji Obywatelskiej, prezes Izby Zbożowo-Paszowej w Warszawie Monika Piątkowska (29,91 proc. głosów w I turze).
Wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta miasta.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.