Tańsze paliwo, tańsze zakupy? O cenach decyduje też to, czego nie widać
Po podpisaniu 1 października ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych pojawiły się przepisy obniżające VAT i akcyzę na paliwa. Obowiązują od 3 października do końca roku. Ekonomiści PKO BP szacują, że przy niezmienionych cenach ropy obniżki mogą zmniejszyć inflację o około 0,6 - 0,7 pkt proc. To oznacza niższe tempo wzrostu cen względem scenariusza bez osłon, a nie przecenę całego koszyka zakupów.
Skąd wcześniejsze podwyżki? Erste Bank Polska wskazywał na zakończenie poprzedniej odsłony CPN i ponowny wzrost światowych cen ropy. Według analityków paliwa podrożały we wrześniu średnio o około 10 proc. w porównaniu z sierpniem. Obniżka podatków może więc przynieść ulgę, choć nie usuwa ryzyka kolejnych zmian na światowym rynku.
Warto przy tym rozróżnić dwie informacje: ceny rosną wolniej i ceny spadają. Niższa inflacja oznacza słabszy wzrost przeciętnego poziomu cen, ale nie musi oznaczać powrotu do kwot sprzed kilku miesięcy. Paliwo może tanieć, podczas gdy część usług i produktów nadal drożeje. Domowy budżet odczuje wówczas ulgę przy tankowaniu, choć suma na paragonie spożywczym niekoniecznie się zmieni.
Droga produktu do koszyka
Jogurt, meble czy zamówione przez internet buty muszą dotrzeć do sklepu albo odbiorcy. Paliwo jest częścią kosztu tej podróży, obok pracy kierowcy, pojazdu, magazynowania i obsługi zamówienia. Jeśli jeden składnik tanieje, firma ma mniejszą presję kosztową. O tym, czy zmieni cennik, decydują jednak również umowy, pozostałe wydatki i konkurencja.
"Tańsze paliwo może pomóc ograniczyć presję na wzrost cen dostaw, ale nie przekłada się automatycznie na taką samą obniżkę ceny produktu. Firma nadal ponosi koszty pracy, pojazdu i organizacji transportu. Dlatego obok ceny litra warto patrzeć na koszt dostarczenia konkretnego towaru" - wyjaśnia Anna Biekionis, Country Manager DKV Mobility Polska.
Jest też różnica między rachunkiem kierowcy a rachunkiem przedsiębiorstwa. Firma odliczająca cały VAT nie traktuje go jako ostatecznego kosztu paliwa. Gdy stawka spada, płaci mniej brutto, lecz także mniej odlicza. Z punktu widzenia kosztów transportu znaczenie ma więc cena netto, a nie sama kwota widoczna na dystrybutorze.
Do tego dochodzi czas. Sklep może sprzedawać towar dostarczony jeszcze przy wyższych kosztach przewozu, a stawka za kolejną dostawę może wynikać z wcześniej zawartego kontraktu. Przedsiębiorca musi też ocenić, czy zmiana kosztów jest trwała. Dlatego pierwszym efektem oszczędności bywa możliwość utrzymania dotychczasowej ceny i rezygnacji z planowanej podwyżki, a nie natychmiastowa przecena.
Pusta ciężarówka też wystawia rachunek
Wyobraźmy sobie samochód, który dostarczył towar i wraca bez ładunku. Zużywa paliwo, zajmuje czas kierowcy i generuje koszty pojazdu, choć na tym odcinku nie wiezie kolejnego zamówienia. Znalezienie odpowiedniego ładunku powrotnego może poprawić ekonomikę przejazdu. Właśnie tu pojawia się rola narzędzi łączących firmy poszukujące transportu z przewoźnikami mającymi wolne miejsce.
Nie każdy ładunek nadaje się jednak do każdego pojazdu. Muszą zgadzać się miejsce i czas odbioru, kierunek jazdy oraz wymagania dotyczące przewozu. Zlecenie, po które trzeba nadrobić zbyt wiele kilometrów, może nie poprawić wyniku. Oszczędność zaczyna się więc od odpowiedniego dopasowania, a szybki dostęp do ofert daje dyspozytorowi więcej możliwości sprawdzenia, czy taki przewóz ma sens.
Przykładem jest integracja giełdy TIMOCOM z systemem zarządzania transportem DKV TMS, dostępna od 1 września. Pozwala wyszukiwać i publikować oferty ładunków oraz wolnych przestrzeni ładunkowych w tej samej aplikacji, bez przełączania się do innego systemu. Według DKV Mobility TIMOCOM łączy ponad 58 tys. zweryfikowanych firm, a liczba ofert sięga miliona dziennie. To dostęp do potencjalnych partnerów przewozu, nie obietnica znalezienia zlecenia na każdej trasie.
"Niewykorzystana przestrzeń w samochodzie ma swój koszt, nawet kiedy paliwo tanieje. Połączenie planowania przewozów z dostępem do giełdy ładunków ułatwia dyspozytorowi szukanie zleceń pasujących do możliwości floty. W ten sposób można pracować nad efektywnością dostaw na co dzień, bez czekania na kolejną zmianę podatków." - dodaje Anna Biekionis.
O przyszłorocznych dostawach rozmawia się jesienią
W dniach 3 - 5 listopada w warszawskim EXPO XXI odbędą się targi TransLogistica Poland, których sponsorem głównym jest DKV Mobility. Wydarzenie łączy firmy transportowe z przedstawicielami produkcji i handlu, a listopadowy termin pokrywa się z przygotowaniami do kontraktów na kolejny rok. To okazja do porównania zarówno ofert przewozowych, jak i sposobów organizacji dostaw.
Z perspektywy kupującego usługi transportowe chodzi o proste pytania: jak często dostarczać towar, jak dużymi partiami i z jakim wyprzedzeniem planować zamówienia? Każda odpowiedź może wpływać na wykorzystanie samochodu i terminowość dostaw. Cena za pojedynczy kurs nie pokazuje całego obrazu. Ważne jest również, czy wybrany sposób współpracy pozwoli unikać dodatkowych, pilnych przewozów i lepiej zaplanować pracę.
Dla konsumenta znaczenie ma to, czy firmy potrafią ograniczać koszt drogi produktu do odbiorcy. Obecne obniżki podatków mają obowiązywać do końca grudnia. Sprawniejszy transport będzie potrzebny także później. Mniej zbędnych kilometrów i lepsze wykorzystanie pojazdów mogą pomóc ograniczać presję na ceny i to nawet jeśli nie oznaczają natychmiastowych przecen w sklepie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.