Jedzą trawę i chwasty, żeby żyć. To o ich dramacie alarmuje Ukraina
Dronami zrzuciliśmy od marca około 4 ton żywności mieszkańcom Oleszek, okupowanych przez Rosję - przekazał w niedzielę szef chersońskiej administracji wojskowej. Ostatnia dostawa była w maju alarmują media.
Gotują zupę z ziela. To o nich mówi Ukraina
Źródło zdjęć: © 34. Brygada Piechoty Morskiej Ukrainy, X.com, screen
Najważniejsze informacje:
- Ukraińskie drony dostarczyły żywność do 100 punktów w Oleszkach.
- Rosyjskie siły mają zestrzeliwać drony i przejmować transporty z pomocą.
- W mieście pozostało około 2 tys. mieszkańców, w tym około 50 dzieci.
- Rada Europy wezwała do lokalnego zawieszenia broni i bezpiecznej ewakuacji cywilów.
Ołeksandr Prokudin, szef Chersońskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, napisał na platformie X, że ukraińskiej armii udało się od marca dostarczyć dronami żywność do 100 punktów na terenie okupowanego miasta.
Jednak jak informuje Ukrainska Prawda ostatnia dostawa żywności do Oleszek była 26 maja. Obecna sytuacja mieszkańców jest tragiczna - pisze portal.
Pomoc dla mieszkańców Oleszek blokowana
Wojskowi tłumaczą to rosyjską blokadą. Rosjanie zestrzeliwują nasze drony transportujące żywność, przejmują lub odsprzedają zapasy oraz zatrzymują mieszkańców odbierających paczki z pomocą humanitarną - wyjaśniają.
"Nic im prawie nie zostało. Według dostępnych informacji ludność cywilna jest zmuszona do walki o przetrwanie, żywiąc się trawą i chwastami, podczas gdy dostęp do leków, czystej wody, elektryczności i pomocy medycznej stały się niemal niedostępne. Dotyczy to także dzieci" - powiadomił Sybiha w komunikacie opublikowanym na platformach społecznościowych MSZ.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził w poniedziałek, że sytuacja w okupowanym przez siły rosyjskie mieście Oleszki, w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy, jest krytyczna. Pieskow oskarżył przy tym Ukrainę, że uniemożliwia dostarczenie pomocy do Oleszek.
Apel komisarza Europy ds. Praw Człowieka
Jak donosi Ukrinform, Komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka Michael O'Flaherty zaapelował o natychmiastowe lokalne zawieszenie broni, zapewnienie niezakłóconego dostępu pomocy humanitarnej oraz bezpieczną ewakuację ludności cywilnej z tymczasowo okupowanych Oleszek.
Oleszki leżą około 4 km od Chersonia, na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według niemieckiego "Bilda" drogi prowadzące do miasta są zaminowane, a nad miejscowością stale operują rosyjskie drony, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom opuszczenie miasta.
W Oleszkach przed wojną mieszkało ok. 24 tys. osób, a obecnie pozostało ok. 2 tys., w tym ok. 50 dzieci.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.