Ponad połowa głosów w Izraelu przeliczona. Nowe informacje. Binjamin Netanjahu bez większości w Knesecie
We wtorek w Izraelu odbyły się wybory parlamentarne. W środę od samego rana pojawiają się coraz to nowe informacje dotyczące wyników głosowania. Po podliczeniu kolejnych głosów blok obecnego premiera Izraela Binjamina Netanjahu traci jedno miejsce w parlamencie. Według prognoz może on liczyć na 55 mandatów.
Sytuacja oddala Netanjahu coraz bardziej od wymaganej do utworzenia rządu większości, która w Izraelu wynosi 61 mandatów.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Blok byłego Szefa Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela Gadiego Ajzenkota liczyć może na 49 mandatów, a dwie partie arabskie łącznie mogą zyskać 16 mandatów. Oznacza to, że żadna z dwóch głównych frakcji politycznych nie zapewniła sobie większości w 120-osobowym Knesecie.
To dane po przeliczeniu 51,5 proc. głosów i otrzymaniu wyników z 57,2 proc. lokali wyborczych. Wyniki te mogą się jeszcze zmieniać.
"Referendum" dla Binjamina Netanjahu
Tegoroczne wybory w Izraelu są postrzegane jako referendum nad dalszymi rządami Netanjahu, który jest najdłużej rządzącym premierem w historii kraju. W ciągu dnia przed lokalami wyborczymi ustawiały się długie kolejki.
Według Centralnej Komisji Wyborczej do godz. 20 we wtorek czasu lokalnego zagłosowało 74,3 proc. uprawnionych. To największa frekwencja o tej porze od 1988 r. W poprzednich wyborach, w 2022 r., o tej samej godzinie wynosiła 66,3 proc.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.