Więcej ropy, ale wyższe ryzyko. Brakująca ćwiartka dostaw
Więcej
Ignacy Morawski: dostawy ropy naftowej z Bliskiego Wschodu wróciły do poziomów sprzed wojny
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: somkanae sawatdinak/Shutterstock
Według najnowszego miesięcznego raportu MAE eksport ropy z państw Zatoki Perskiej, przede wszystkim Arabii Saudyjskiej, zwiększył się we wrześniu o 4,4 mln baryłek dziennie, osiągając 13,9 mln baryłek.
Przepływ ropy przez cieśninę Ormuz, którą przed rozpoczęciem 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem transportowano około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej, wzrósł we wrześniu o 3,7 mln baryłek dziennie.
Według MAE wzrost eksportu był możliwy głównie dzięki przeładunkom ropy na morzu (ship-to-ship), polegającym na przepompowywaniu surowca z mniejszych tankowców na większe. Pozwala to ograniczyć liczbę dużych tankowców przepływających przez zagrożony obszar oraz skrócić czas ich przebywania w strefie ryzyka.
Eskalacja konfliktu ogranicza dostawy
Znacznie wolniej odbudowuje się eksport produktów naftowych, takich jak olej napędowy i paliwo lotnicze, który we wrześniu osiągnął zaledwie 40 proc. poziomu sprzed wojny.
Zdaniem IEA rosnące zagrożenia, związane m.in. z nasileniem ataków jemeńskich rebeliantów Huti w październiku, ograniczają możliwości dalszego zwiększania dostaw. Dlatego agencja nie podniosła znacząco prognoz światowej podaży ropy na pozostałą część roku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.