Dwaj oskarżeni, 1308 pokrzywdzonych, blisko 388 milionów złotych
Dwaj dyrektorzy biura maklerskiego jednego z banków zostali oskarżeni o oszustwa na kwotę blisko 388 milionów złotych (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
O oskarżeniu dwóch byłych dyrektorów biura maklerskiego jednego z banków poinformowała Prokuratura Regionalna w Łodzi. Jej rzecznik - prokurator Krzysztof Kopania, powiedział, że oszustwa, których dokonanie zarzuca się podejrzanym, łączą się z prowadzoną przez bank dystrybucją certyfikatów czterech funduszy inwestycyjnych.
- Oskarżonym zarzucamy popełnienie oszustwa na szkodę 1308 klientów i kwotę przekraczającą 387,6 milionów złotych - powiedział prokurator.
Certyfikaty czterech funduszy inwestycyjnych
Dodał, że akt oskarżenia to efekt ustaleń poczynionych w jednym z wątków śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi oraz Delegaturę CBA w Poznaniu. Dotyczy ono lat 2012-2015, kiedy oskarżeni podpisując stosowne umowy, zdecydowali o przystąpieniu przez bank do dystrybucji certyfikatów czterech funduszy inwestycyjnych, bez badania produktu.
- W szczególności chodzi o brak zbadania prawdziwości danych zawartych w materiałach promocyjnych funduszy, polityki inwestycyjnej funduszy oraz aktywów bazowych. Oskarżeni wiedzieli także, o wynikającej z braku doświadczenia, słabej wiarygodności biznesowej osób zarządzających funduszami - przekazał Kopania, nawiązując do treści aktu oskarżenia.
Według prokuratora wprowadzeni w błąd nabywcy certyfikatów byli przekonani co do tego, że bank - jako instytucja zaufania publicznego - ma rzetelną wiedzę na temat oferowanych funduszy.
- Klienci nie byli informowani, że wycofanie się z inwestycji, w okresie budowania portfela, uzależnione jest od dalszej sprzedaży produktu, a środki na wykup certyfikatów będą pochodzić z wpłat inwestujących klientów, a nie z zysków osiąganych z inwestycji prowadzonych przez fundusz. Takie działanie odpowiadało mechanizmom funkcjonowania tak zwanej piramidy finansowej - wyjaśnił prokurator Kopania.
Dodał, że dystrybucja certyfikatów była prowadzona przez placówki banku na terenie całego kraju, a zainwestowane w fundusze pieniądze nie przynosiły nabywcom certyfikatów spodziewanych korzyści, gdyż w maju 2016 roku banki zaprzestały ich sprzedaży.
"Doszło do załamania płynności"
- W związku z tym, co znamienne dla konstrukcji piramidy finansowej, fundusze przestały być zasilane nowymi środkami i doszło do załamania płynności. Z uwagi na trudną sytuację i brak rokowań co do rentowności, w 2017 roku Komisja Nadzoru Finansowego zarządziła likwidację wszystkich czterech funduszy inwestycyjnych - powiedział prokurator.
Po likwidacji funduszy w sierpniu 2025 r. inwestorzy, którzy kupili certyfikaty za pośrednictwem banku, zdołali odzyskać jedynie część ulokowanych środków finansowych, ponosząc straty na łączną kwotę około 136 milionów złotych.
- W śledztwie dyrektorzy biura oskarżeni o oszustwo nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Na ich majątku, a zwłaszcza na nieruchomościach, dokonaliśmy zabezpieczenia na łączną kwotę około 8,6 miliona złotych - dodał Kopania.
1800 tomów akt
W powadzonym przez prokuraturę Regionalną w Łodzi śledztwie zgromadzono niemal 1800 tomów akt i 14 segregatorów załączników. Akta razem z zabezpieczonymi dokumentami źródłowymi i opiniami biegłych trafiły już do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.
ZOBACZ TAKŻE: Były zyski, ale pojawiły się "błędy". Manipulowali nim ponad miesiąc.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.