Zaskakujące słowa w studiu. "Jest od otwierania szampana na Kremlu"
Jednym z tematów sobotniego wydania "Prezydentów i premierów" była kwestia ogłoszonej przez Donalda Trumpa umowy z Władimirem Putinem dotyczącej umożliwienia wprowadzenia rosyjskiego diesla na rynki światowe, a także zniesienia części sankcji nałożonych na Rosję.
ZOBACZ: Zełenski ostrzega kraje UE. "Ponad 20 mln Ukraińców może wyjechać"
O komentarze w sprawie pytani byli goszczący w programie Leszek Miller, Bronisław Komorowski i Waldemar Pawlak. - Donald Trump właśnie uchylił część dotkliwych sankcji nałożonych na Rosję. Czy Władimir Putin może otwierać szampana? - dopytywała prowadząca Katarzyna Zdanowicz.
Komorowski i Miller przekomarzają się w sprawie "otwierania szampana na Kremlu"
Hasło dotyczące "otwierania szampana" szybko podłapał były prezydent. - Od kwestii otwierania szampana na Kremlu to jest pan premier Miller. Zawsze to krytykuje - mówił, wskazując na byłego szefa rządu, który w przeszłości kilkukrotnie negatywnie odnosił się do stosowania tego określenia.
- Nigdy nie otwierałem szampana na Kremlu - odpowiedział Miller.
- Nie, ale zawsze krytykował pan premier "nadużywanie" szampana przez politykę - tłumaczył Komorowski.
- "Ilość" otwierania - doprecyzował z uśmiechem Miller.
Wspomniana metonimia w istocie stała się dość powszechnie używana, zwłaszcza we wpisach polityków w mediach społecznościowych. Wskazując na działania swoich politycznych oponentów mające rzekomo przynieść korzyść rosyjskiemu rządowi wskazują, że "na Kremlu otwierają szampana".
Trump uczynił przysługę Putinowi? "To mu daje szansę na wyjście z cienia"
Ustosunkowując się już na poważnie do pytania Katarzyny Zdanowicz, Bronisław Komorowski nie krył, że Putin "ma powody do zadowolenia". - To, co się dzieje z polityką amerykańską za prezydentury Donalda Trumpa, stwarza mu szansę na pokonanie Ukrainy, na rozbicie jedności NATO, solidarności NATO nie tylko z Ukrainą, ale także pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi - mówił.
ZOBACZ: Żołnierze NATO mają przyjechać do Polski. W tle misja w Ukrainie
- To mu daje szansę na wyjście z cienia podejrzeń, oskarżeń. Prezydent Trump rozwinął ten dywan czerwony dla Putina na Alasce, a dzisiaj on już idzie przez cały świat - ocenił były prezydent.
Leszek Miller określił działania amerykańskiego przywódcy mianem "sensacyjnych". - Na dwa dni przed planowanym wejściem w życie tej ustawy Grahama, którą Trump podpisał, która wnosiła bardzo rozbudowany i taki surowy pakiet tych sankcji, pan prezydent Trump to unieważnił, w a każdym razie zawiesił. To nie wchodzi w życie - mówił.
Pawlak o umowie Trump-Putin: Miała psychologiczny charakter
Miller wskazywał też, że "należy się spodziewać następnych tego rodzaju ruchów". - To jest dalszy ciąg tych inicjatyw, które już wcześniej były podejmowane, chociażby spotkaniem na Alasce. Więc mamy taki łańcuszek, który ma kolejne ogniwo - tłumaczył Miller.
Waldemar Pawlak stwierdził z kolei, że decyzja Trumpa miała charakter "psychologiczny" i spowodowała spadek cen na około dwa dni. Wkrótce później jednak koszty znów się podniosły. - Zwróćcie uwagę, że ceny ropy i ceny paliw poszybowały jeszcze wyżej niż przed tą decyzją ogłaszającą otwarcie na Rosję - mówił.
- To może doprowadzić do katastrofy politycznej zwolenników prezydenta Trumpa. Za trzy tygodnie się przekonamy - podsumował Pawlak, nawiązując do zbliżających się wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.