ESPN DeportesA 10 años del Chile 7-0 México, ¿qué ha pasado en el futbol mexicano?Bollywood HungamaAnushka Sharma and parents invest Rs 25.8 crores in two apartments at Mumbai’s Godrej Skyshore: ReportDaily MaverickCRÉATION AFRICA: Fashioning modern magic from deep heritage rootsThe Jerusalem PostSmotrich: ‘Voluntary migration’ of Gazans to Muslim countries ‘is not racism’InquirerSara Duterte: Mom prefers Baste for national politicsESPNKiribati races to make the World Cup -- before the country disappears beneath the PacificThe Hollywood ReporterSteven Spielberg Returns to ‘Transformers’ Franchise, Michael Bay in Talks to Direct for ParamountZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFAntara NewsIndonesia seeks to utilize degraded land for biofuel productionIl Fatto Quotidiano“Su Almasri Bartolozzi ha deciso tutto, doveva essere indagata”: alla Consulta il match sullo scudo all’ex zarina di NordioFootball ItaliaItaly guaranteed top seed status for EURO 2028 draw3DNewsПоследняя часть 8500-тонного пазла: термоядерный реактор ITER получил девятый сектор плазменной камеры
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 6, 2026

Pierwszy przegrany w walce o Fort Trump? "Może wicepremier zapomniał”

Translate

Po zapowiedzi amerykańskiego prezydenta, Donalda Trumpa, o zamiarze utworzenia w Polsce stałej bazy amerykańskich wojsk samorządowcy i przedsiębiorcy zaczęli wewnętrzną walkę o zareklamowanie swojego regionu.

Od początku mówiło się o tym, że baza ma być zlokalizowana na zachodzie kraju. Jednym z województw, gdzie o potencjalnym "Fort Trump" zrobiło się głośno, było zachodniopomorskie.

Te głosy usłyszeli członkowie rządu.

- Szczecin ma swoje argumenty i konkretne atuty. (…) Potrzebny jest cały pakiet działań, który mógłby sprawić, że Amerykanie wybiorą właśnie Pomorze Zachodnie - mówił na antenie Twojego Radia pochodzący z woj. zachodniopomorskiego wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek.

Dlaczego tak walczą o amerykańskie wojsko? Pieniądze, bezpieczeństwo, prestiż

Dlaczego regionowi tak bardzo zależy na amerykańskiej bazie? Wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski wymienia trzy główne powody: ekonomię, bezpieczeństwo i prestiż.

- Po pierwsze zawsze wokół takiej bazy powstają miejsca pracy. Po drugie takie miejsca są szczególnie chronione. Po trzecie daje to poczucie, że region jest na mapie Polski ważny - mówi Interii.

Według Rudawskiego Pomorze Zachodnie ma liczne atuty, aby właśnie tu Amerykanie stworzyli bazę.

- Mamy port przygotowany do przyjmowania sojuszników, lotnisko, które przyjmuje największe samoloty, największy w Europie poligon oraz korpus NATO. Jesteśmy przyzwyczajeni i gotowi do przyjęcia sojuszniczych wojsk - wylicza wojewoda zachodniopomorski.

Tym silniejsze jest rozczarowanie w regionie po deklaracji szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.

- Wybór strony amerykańskiej co do lokalizacji potencjalnej bazy wojsk USA w Polsce raczej się nie zmieni i dotyczy zachodniej Polski. Miejscowości brane na poważnie pod uwagę to Poznań, Wrocław, ale też Bydgoszcz. Są bardzo poważnie analizowane - powiedział na początku października wicepremier.

- Nie czujemy się przegrani, bo tu chodzi o bezpieczeństwo całej Polski, a nie konkretnego regionu. Jeżeli z jakichś strategicznych powodów inne miejsce zostanie wybrane, to jesteśmy za, ale cały czas przypominamy, że jest województwo zachodniopomorskie - mówi Interii Adam Rudawski.

Słowa wicepremiera zaskoczyły prof. Grzegorza Ciechanowskiego z Instytutu Nauk o Polityce i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Szczecińskiego.

- Być może pan wicepremier się pomylił. Albo po prostu o nas zapomniał - mówi Interii ekspert. Jego zdaniem Szczecin spełnia bowiem kryteria, na które patrzą ci, którzy o lokalizacji decydują.

- Stratedzy i logistycy biorą pod uwagę np. bezpieczeństwo portów, a Szczecin czy pobliski Hamburg są z powodu położenia bezpieczniejsze niż Gdańsk. Bliskość Skandynawii też odgrywa dużą rolę. Jest więc sporo czynników działających na naszą korzyść - zauważa prof. Ciechanowski.

Wprowadzał Amerykanów do Polski. Liczyły się baseny i świątynie

Ale zdaniem Ciechanowskiego są też czynniki, o których mało się mówi, a które są brane pod uwagę oprócz takich kwestii strategicznych, jak położenie czy wielkość portów i poligonów. Profesor wspomina, jak dwie dekady temu wprowadzał amerykańskich żołnierzy do Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie.

- Byłem zaskoczony liczbą oczekiwań z ich strony dotyczących wygody życia. Nie jakiegoś wielkiego komfortu, ale wygody dla rodzin żołnierzy - wspomina ekspert.

Jak dodaje, wówczas polskie wojsko "przyjmowało różne nacje, ale nikt nie miał tak dogłębnie zbadanego miejsca stacjonowania jak Amerykanie".

- Dochodziło do tego, że badali takie kuriozalne rzeczy jak np. liczbę basenów w mieście i to, świątynie jakich wyznań się w nim znajdują. Sprawdzali też jakość szkół i zamieszkania. Pamiętam zresztą, że byli zdumieni tym, jak bogatą mamy ofertę domów i mieszkań - relacjonuje prof. Ciechanowski.

Ostateczna decyzja, gdzie i kiedy będzie stacjonować U.S. Army jeszcze nie zapadła. Chociaż, według polityków opozycji, mogło być inaczej.

- Przez wiele miesięcy rząd je sabotował albo prowadził w złej wierze. Myślę, że od września do marca tych negocjacji praktycznie nie było - mówił na antenie Polsat News europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Adam Bielan.

- To bzdura. Od początku jesteśmy zaangażowani w to, żeby stałe bazy powstały w Polsce - odpowiedział wkrótce Władysław Kosiniak-Kamysz.

Według wstępnych szacunków stworzenie amerykańskiej bazy nad Wisłą lub nad Odrą - na co wciąż liczą w Szczecinie - pochłonie nawet kilkanaście miliardów złotych.

"Polityczny WF": Wielki problem następcy Trzaskowskiego. To już się kumulujeINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.