Korea Północna wystrzeliła pociski w stronę Japonii. Przeleciały 900 km
Korea Płn. wystrzeliła w poniedziałek rano kilka pocisków balistycznych w kierunku Morza Japońskiego - podało wojsko Korei Płd. Według władz w Tokio pociski spadły poza japońską wyłączną strefą ekonomiczną. To kolejna demonstracja siły reżimu w Pjongjangu w obliczu rosnących napięć.
Źródło zdjęć: © Getty Images | API/GAMMA RAPHO
Najważniejsze informacje:
- Pociski pokonały ponad 900 km, a ich dokładne parametry analizują Korea Południowa i Stany Zjednoczone.
- Japońskie władze nie odnotowały uszkodzeń statków ani naruszenia wyłącznej strefy ekonomicznej.
- Był to 16. test rakietowy Korei Północnej w 2026 r., według agencji Yonhap.
- Próba mogła być odpowiedzią na test południowokoreańskiego pojazdu hipersonicznego.
"Nasze siły zbrojne wykryły kilka pocisków balistycznych wystrzelonych z okolic Pjongjangu w kierunku Morza Wschodniego (Japońskiego – przyp. red.) ok. godz. 9.20 (godz. 2.20 w Polsce)" - przekazało południowokoreańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (JCS). Jak podano w komunikacie "pociski przeleciały ponad 900 km, a Korea Płd. i Stany Zjednoczone prowadzą szczegółową analizę dokładnych specyfikacji".
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Pociski spadły poza japońską strefą ekonomiczną
Japońskie ministerstwo obrony przekazało, że obiekty spadły do morza, nie naruszając wyłącznej strefy ekonomicznej Japonii. Straż przybrzeżna nie odnotowała uszkodzeń statków w rejonie.
Jak podała agencja Yonhap, to już 16. test rakietowy Korei Północnej w tym roku. Poprzednią próbę reżim Kim Dzong Una przeprowadził 3 października. Wówczas oficjalna agencja prasowa KCNA przekazała, że wystrzelono strategiczny pocisk balistyczny średniego zasięgu. Północnokoreański przywódca zaapelował przy tej okazji o wzmocnienie "śmiercionośności" broni.
To 16. test rakietowy Korei Północnej w tym roku
Media zwracają uwagę, że poniedziałkowa próba rakietowa mogła nastąpić w reakcji na zakończony powodzeniem test pierwszego hipersonicznego pojazdu szybującego (HGV) Seulu, który odbył się w ubiegłym tygodniu. Prezydent Korei Płd. Li Dze Mjung ocenił to wydarzenie jako "ważny krok we wzmacnianiu konwencjonalnych zdolności obronnych" państwa.
Napięcia na Półwyspie Koreańskim ponownie wzrosły po incydencie z 21 września w Strefie Zdemilitaryzowanej, gdzie w wyniku wybuchu miny lądowej rannych zostało trzech żołnierzy południowokoreańskich. Seul obarczył odpowiedzialnością za wybuch Pjongjang, po tym, jak dochodzenie wykazało obecność kilku min z Korei Północnej.
Władze w Seulu uznały to za naruszenie rozejmu z 1953 r. i zażądały przeprosin. Reżim Kima odrzuca te zarzuty, oskarżając Seul o sfabrykowanie ustaleń i ostrzegając przed "bezlitosnym" odwetem w przypadku podjęcia przez Południe jakichkolwiek działań odwetowych.
Prezydent Korei Płd. apeluje o wznowienie dialogu, jednak siostra północnokoreańskiego przywódcy, Kim Jo Dzong, zażądała okazania przez Seul "najwyższego szacunku" jako warunku poprawy relacji.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.