Chcą zakazać inteligentnych okularów. W tle obawy o prywatność
Ostrzeżenia przed dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji. Komentarz dr Sebastiana Szymańskiego, filozofa i eksperta z zakresu etyki nowych technologii, Uniwersytet Warszawski
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TannySolt/Shutterstock
W poniedziałek norweski rząd poinformował, że planuje wprowadzenie tymczasowego zakazu korzystania z okularów z funkcjami sztucznej inteligencji w wybranych miejscach publicznych. Zamierza przedstawić ustawę, na mocy której niedozwolone będzie używanie ich w parkach, na plażach, w muzeach, centrach handlowych, szkołach, przedszkolach, placówkach opieki zdrowotnej, siłowniach oraz na wydarzeniach publicznych. Nadal możliwe byłoby korzystanie na użytek prywatny.
Okulary z AI. Obawy o prywatność
- Nie chcemy społeczeństwa, w którym ludzie obawiają się, że będą rejestrowani bez ich wiedzy, fotografowani lub filmowani w miejscach i sytuacjach, w których są przyzwyczajeni do tego, że nie są obserwowani - mówi Torgeir Micaelsen, minister cyfryzacji i zarządzania publicznego.
Ustawa ma trafić do parlamentu w najbliższym czasie. Aby jednak weszła w życie, rządząca Partia Pracy będzie potrzebowała poparcia innych ugrupowań. Partia zapowiada powołanie specjalnej grupy ekspertów, którzy mają się zająć uregulowaniem tej kwestii na stałe.
Popularność okularów inteligentnych
Na świecie rosną obawy co do tego, że korzystanie z inteligentnych okularów ingeruje w prywatność innych osób. "The Guardian" zauważa, że restrykcje wobec smart okularów wprowadzili np. właściciele niektórych pubów, kin czy restauracji w Wielkiej Brytanii i USA, a także sądy w tych krajach.
Tymczasem rośnie także popularność urządzeń wyposażonych w kamerę w oprawkach i małe głośniki. Inteligentne okulary umożliwiają m.in. nagrywanie filmów, robienie zdjęć, prowadzenie rozmów telefonicznych czy odtwarzanie muzyki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.