Szef CIA poleciał do Moskwy. Ekspertka wskazuje trzy możliwe powody

- To, na co warto zwrócić uwagę to, że Radcliffe był stosunkowo krótko w Moskwie. I nie rozmawiał z Putinem. Rozmawiał z Naryszkinem, co by sugerowało, że jednak na razie jest to wszystko na etapie pomiędzy służbami - podkreśliła Anna Maria Dyner z PISM w najnowszym odcinku programu "Bez doktryny". Ekspertka komentowała wizytę dyrektora CIA w Moskwie.
Dyrektor CIA John Ratcliffe poleciał do Moskwy. Dlaczego? - To jest bardzo ciekawe, bo tak naprawdę mamy dużo spekulacji - stwierdziła Anna Maria Dyner z PISM w najnowszym odcinku podcastu "Bez doktryny". - Są trzy wątki. Pierwszy to jest oczywiście ten najbardziej "grzany" przez media, czyli jakoby ostrzeżenie ze strony Stanów Zjednoczonych dla Rosji, żeby nie ważyła się atakować żadnego z państw NATO. Drugi wątek to jest kwestia cieśniny Ormuz i Iranu oraz sankcji. I trzeci wątek to jest wątek ukraiński, czyli - jak rozumiem - kończenia tej odsłony wojny, kończenia działań zbrojnych - wymieniała.
- Nie można wykluczyć, że wszystkie te trzy tematy były w jakiś sposób poruszone. Tylko pytanie, na które został położony nacisk. To, na co warto zwrócić uwagę to, że Radcliffe był stosunkowo krótko w Moskwie. I nie rozmawiał z Putinem. Rozmawiał z Naryszkinem, co by sugerowało, że jednak na razie jest to wszystko na etapie pomiędzy służbami - dodała Dyner.
W ocenie ekspertki nie grozi nam trzecia wojna światowa. - Prędzej się spodziewam zawieszenia działań zbrojnych, ale czy to będzie koniec wojny? To już bym bardzo mocno wątpiła. Jedno nie oznacza drugiego. Wielkiego dealu pokojowego też bym nie oczekiwała w dającej się przewidzieć przyszłości - stwierdziła.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.