Nowe rosyjskie drony coraz groźniejsze. Przypominają pociski manewrujące

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 14 września (20:49)
Rosja wprowadza do walki nową generację dronów bojowych Gerań-4 i Gerań-5, które – jak alarmuje „Financial Times” – stają się coraz trudniejsze do zestrzelenia przez ukraińską obronę powietrzną. Szybsze, bardziej zaawansowane technologicznie i wyposażone w sztuczną inteligencję maszyny mogą zmienić układ sił w wojnie powietrznej nad Ukrainą.
Fot. ROMAN PILIPEY/AFP/East News /AFP/East News
Rosja nie zwalnia tempa w wyścigu zbrojeń. Najnowsze drony Gerań-4 i Gerań-5, które już masowo pojawiają się nad Ukrainą, to nie tylko ewolucja dotychczasowych modeli, ale prawdziwa rewolucja na polu walki. Jak podaje „Financial Times”, te bezzałogowce napędzane silnikami odrzutowymi są znacznie szybsze, mają większy zasięg i mogą przenosić cięższe głowice bojowe niż ich poprzednicy. Gerań-5 osiąga prędkość nawet do 600 km/h, zabiera na pokład 90-kilogramową głowicę i jest w stanie przelecieć aż 1000 kilometrów.
To nie koniec innowacji. Nowe drony wyposażono w kamery termowizyjne, systemy naprowadzania oparte na sztucznej inteligencji oraz anteny odporne na zakłócenia. Dzięki temu są nie tylko trudniejsze do wykrycia, ale i skuteczniejsze w realizacji zadań bojowych.
Ukraińska obrona pod presją
Dla ukraińskiej obrony powietrznej pojawienie się nowych dronów to poważne wyzwanie. Według danych ukraińskich sił powietrznych, skuteczność przechwytywania dronów z napędem odrzutowym spadła do około 60 procent, podczas gdy starsze modele były zestrzeliwane w 90–95 procentach przypadków. Co więcej, zwalczanie nowych dronów wymaga intensywnego wykorzystania ukraińskiego lotnictwa bojowego, a braki w zaawansowanych pociskach przeciwlotniczych tylko pogarszają sytuację.
Rosja wykorzystuje nowe drony do atakowania kluczowych celów: magazynów, centrów logistycznych czy portów nad Morzem Czarnym. Każdy taki atak to nie tylko straty materialne, ale i ogromna presja psychologiczna na ukraińskie społeczeństwo i armię.
Rosyjska innowacja bez ograniczeń
Jak podkreśla „Financial Times”, Rosja jest w stanie błyskawicznie wdrażać nowe rozwiązania technologiczne. Dzięki scentralizowanej produkcji i wykorzystywaniu doświadczeń z frontu, ulepszenia są wprowadzane praktycznie z dnia na dzień – często bez długotrwałych testów laboratoryjnych. Nowe drony są co prawda droższe od wcześniejszych modeli, ale wciąż znacznie tańsze niż pociski manewrujące Kalibr czy Ch-101, co pozwala na ich masowe użycie.
W sierpniu 2026 roku Rosja odpaliła rekordowe 2800 dronów wszystkich typów. Eksperci ostrzegają, że jeśli tempo produkcji i dostęp do zagranicznych technologii napędowych się utrzyma, Rosja może stać się jednym z największych producentów tanich pocisków manewrujących na świecie.
Granica między dronem a pociskiem się zaciera
Nowe rosyjskie drony coraz bardziej przypominają pociski manewrujące – zwraca uwagę Konrad Muzyka, dyrektor Rochan Consulting. Prędkość i wysokość lotu tych maszyn sprawiają, że granica między dronem a klasycznym pociskiem zaczyna się zacierać. Eksperci przewidują, że już wkrótce na polu walki mogą pojawić się drony wyposażone w technologie stealth, które będą jeszcze trudniejsze do wykrycia i zniszczenia.
To oznacza nie tylko wyższe koszty produkcji i zakupu takich maszyn, ale również znacznie większe wydatki po stronie obrony – zarówno na sprzęt, jak i na szkolenie personelu.
Ukraińska odpowiedź – wyścig z czasem
Ukraina nie zamierza jednak pozostawać w tyle. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że aż 67 ukraińskich firm pracuje nad rozwiązaniami pozwalającymi skutecznie niszczyć nowe Geranie. Producent dronów przechwytujących Wild Hornets już przygotowuje nowy model, specjalnie zaprojektowany do zwalczania dronów z napędem odrzutowym.
Stawka jest wysoka – jeśli Ukraina nie znajdzie skutecznego sposobu na przechwytywanie nowych dronów, przewaga w wojnie powietrznej może ponownie przechylić się na stronę Rosji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.