Czarnek uderza w Mentzena. "Niech w końcu zejdzie na ziemię"
Przemysław Czarnek ostro odpowiedział na zarzuty Sławomira Mentzena, który przekonywał, że Prawo i Sprawiedliwość sprzeciwia się resetowi konstytucyjnemu, ponieważ samo chce kontrolować Trybunał Konstytucyjny. Lider Konfederacji miał również stwierdzić, że Prawo i Sprawiedliwość przestało być hegemonem na prawicy.
- Drogi Sławku, drogi Sławku. Na litość boską, zajmij się w końcu Polską i zwalczaniem szkodników, a nie zwalczaniem PiS-u, bo tak czy inaczej trzeba będzie razem współpracować, żeby tę Polskę odbudować - mówił w Polsat News kandydat PiS na premiera.
Czarnek ostro do Mentzena. "Niech w końcu zejdzie na ziemię"
W rozmowie z Marcinem Fijołkiem Czarnek przypomniał, że Mentzen pojawił się w piątek przed siedzibą TK, choć wcześniej przedstawiał konflikt jako spór między PiS a Platformą Obywatelską. Zdaniem Czarnka lider Konfederacji powinien skupić się na działaniach podejmowanych wokół Trybunału.
- Dlaczego znów Sławek Mentzen i Konfederacja zajmują się PiS-em, a nie tym, co się stało od piątku? - pytał.
Wiceprezes PiS zwrócił również uwagę na układ sił w Sejmie, przekonując, że bez współpracy z jego ugrupowaniem przeprowadzenie resetu konstytucyjnego nie będzie możliwe.
- Pan przewodniczący, prezes Mentzen musi zrozumieć, że dysponując 16 posłami w Sejmie, nie może ignorować siły 140 paru posłów i nie może myśleć o resecie bez zdobycia dwóch trzecich. Niech w końcu zejdzie na ziemię i zajmie się Polską, a nie PiS-em - powiedział.
Czarnek kreśli scenariusz eskalacji w TK. Mówi o próbie zmianie prezydenta
Wcześniej w programie wiceprezes PiS zakwestionował legalność zaplanowanego na wtorek zgromadzenia ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przekonywał, że wymagane kworum powinno wynosić dziesięć osób, a nie osiem, jak zakłada odmienna interpretacja przepisów.
Czarnek ocenił, że ewentualne podejmowanie decyzji przez zgromadzenie niespełniające tego warunku byłoby niezgodne z prawem. Następnie przedstawił scenariusz, w którym dalsze działania mogłyby doprowadzić do uchylenia immunitetów Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.
- Być może dojdzie do ich aresztowania po to, żeby całkowicie przejąć Trybunał - stwierdził.
Polityk zasugerował także, że konsekwencją dalszej eskalacji mogłaby być próba zmiany osoby sprawującej obowiązki głowy państwa.
- A wtedy Trybunał pójdzie na całość jeszcze bardziej i spowoduje zmianę na stanowisku prezydenta. Będzie p.o. prezydenta marszałek Czarzasty - powiedział.
Zapytany o możliwość kompromisu, który pozwoliłby zakończyć obecny kryzys, Czarnek wskazał na konieczność ustąpienia Donalda Tuska. - Wyłącznie dymisją prezesa Rady Ministrów, nie ma żadnej innej możliwości - oświadczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.