The Jerusalem PostA dangerous habit: Legislating hatred one step at a time - opinionESPN'No way this guy's a backup': How Malik Willis prepared for his second chanceRTP DesportoMundial de Hóquei. Seleção feminina bate ColômbiaESPN DeportesVinícius, Brahim y otros convocados ya se entrenan con Real MadridBollywood HungamaNeil Bhoopalam wants to work with Rajkumar Hirani to explore family-oriented films: “It would be a good shift for me”Daily MaverickSOCCER INTEGRITY: Senegal vs Morocco Afcon final saga set to be heard in Swiss courtPunch2027: INEC lists states with most registered votersZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioSCMP ChinaUS firm to make battle-tested drones in Taiwan, boosting supply chain resilienceBillboardBillboard Latin Music Week 2026 Adds Rubén Blades, Anthony Ramos, Lenny Tavárez, Tito Nieves & More to LineupThe Hollywood ReporterEmmy Awards Enter Streaming Era: Prime Video, TV Academy Ink Six-Year DealThe RegisterZombie instructions on carefully constructed web pages could trick GitHub Copilot CLI into sharing secrets
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 6, 2026

Planeta "feniks". Mogła powstać z pozostałości po martwej gwieździe

Translate

Astronomowie znaleźli ślady obiektu, który może być pierwszą zaobserwowaną planetą drugiej generacji. Świat miałby powstać z materii wyrzuconej przez umierającą gwiazdę, a następnie krążyć wokół pozostałego po niej białego karła HS 0209+0832. Wyniki opisano 5 października w "Nature Astronomy".

NASA odtwarza możliwy proces tworzenia się planety

NASA odtwarza możliwy proces tworzenia się planety - starzejąca się gwiazda zamienia się w czerwonego olbrzyma, który wyrzuca w przestrzeń kosmiczną swoją zewnętrzną powłokę z gazu i pyłu, tworząc białego karła; wokół niego formuje się planeta drugiej generacji

Źródło zdjęć: © NASA

Barbara Kwiatkowska

Najważniejsze informacje:

  • Biały karzeł HS 0209+0832 zawiera wyjątkowo dużo niobu, którego nie obserwowano wcześniej w takim środowisku.
  • Zespół powiązał zmiany jasności gwiazdy z obiektem okrążającym ją w ciągu ok. 4,4 dnia.
  • Planeta drugiej generacji mogłaby powstać z materii wyrzuconej podczas śmierci gwiazdy i później zanieczyszczać atmosferę białego karła.

Naukowcy od ponad 15 lat przewidywali, że po śmierci gwiazdy może narodzić się kolejny układ planetarny. Dotąd pozostawało to jednak hipotezą. W przypadku HS 0209+0832 ponowna analiza obserwacji ujawniła niemal niewykrywalne ilości krzemu i żelaza, ale także niezwykle duże stężenie niobu.

– Nigdy wcześniej nie obserwowaliśmy we Wszechświecie obiektu tak bogatego w niob. Początkowo byliśmy bardzo zdezorientowani – powiedział astronom Jamie Williams z University of Warwick w Coventry.

Co ujawniły obserwacje białego karła?

Jak podaje portal sciencenews.org, białe karły to gęste pozostałości gwiazd o małej masie. Powstają, gdy gwiazda puchnie do rozmiarów czerwonego olbrzyma, a następnie traci zewnętrzne warstwy. Większość pierwiastków opada wtedy do wnętrza obiektu. Krzem i żelazo znajdowane na powierzchni takich gwiazd zwykle interpretuje się jako pozostałości po rozbitych planetach, które zostały pochłonięte podczas wcześniejszego etapu ewolucji gwiazdy.

W przypadku HS 0209+0832 ważna okazała się analiza pochodzenia niobu. Pierwiastek ten powstaje w procesie powolnego wychwytu neutronów, zachodzącym przede wszystkim w niektórych czerwonych olbrzymach. Według zespołu materia wyrzucona przez umierającą gwiazdę mogła z czasem połączyć się w nową planetę bogatą w pierwiastki powstałe w tym procesie. Biały karzeł mógł następnie stopniowo pobierać gaz z jej atmosfery.

Planeta krążąca blisko gwiezdnej pozostałości

Naukowcy sprawdzili także dane z teleskopu kosmicznego TESS. Jasność białego karła zmieniała się w cyklu trwającym ok. 4,4 dnia. Ten okres jest zbyt długi, by wyjaśnić go obrotem samej gwiazdy.

Pasuje natomiast do obecności gazowego olbrzyma krążącego bardzo blisko, w odległości ok. 6 mln km, czyli 4 proc. dystansu między Ziemią a Słońcem. – Nie mamy pewności, czym byłby ten obiekt, gdyby nie był planetą. Planeta jest najbardziej rozsądnym wyjaśnieniem – stwierdził Williams.

Badacze podkreślają, że potrzebne są dalsze obserwacje, aby potwierdzić istnienie planety. Jeśli interpretacja się sprawdzi, będzie to pierwszy bezpośredni ślad planety powstałej po śmierci swojej gwiazdy.

Astronom Zifan Lin z Washington University in St. Louis, który nie uczestniczył w badaniu, ocenił, że po raz pierwszy pojawiły się dowody na taki proces. Dodał, że układy planetarne mogą zyskać drugie życie po śmierci swoich gwiazd.

Michał Janczura

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.