W miejscu tragedii na ul. Solnej pojawiły się progi. Kierowcy znaleźli na nie sposób

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 11 września (18:30)
To miał być sposób na ukrócenie groźnych zachowań drogowych - okazał się jednak nie do końca skuteczny. Kierowcy omijają progi, które zamontowano na ul. Solnej w Krakowie, w miejscu, w którym zginęło młode małżeństwo. Nowe rozwiązanie temu zaradzi?
Protest „Godzina ciszy na Solnej” w miejscu tragicznego wypadku. Fot. Łukasz Gągulski /PAP
W ubiegłym tygodniu, w miejscu tragicznego wypadku na ulicy Solnej w Krakowie, w którym zginęło małżeństwo, a ich kilkumiesięczne dziecko zostało ciężko ranne, zainstalowano zgodnie z życzeniem mieszkańców progi zwalniające.
Jak relacjonuje reporter RMF FM Paweł Konieczny, który odwiedził to miejsce, kierowcy znaleźli sposób na ominięcie progów, bo przejeżdżają między nimi.
Przy tym manewrze przekraczali podwójną linię ciągłą i temu przyjrzała się policja. Tylko za to wykroczenie wystawiono od początku tygodnia 30 mandatów. Były także kary za przekroczenie prędkości w tej okolicy, ale nie tylko – informuje reporter RMF FM.
Policjanci zwracali uwagę na stan techniczny pojazdów. Mieszkańcy skarżą się też, że generują one zbyt duży hałas – mówi Piotr Szpiech z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Z tego powodu zatrzymano kilka dowodów rejestracyjnych.
Niebawem, jak ustalił reporter RMF FM, mają być tam zainstalowane specjalne elementy, które uniemożliwią przekraczanie linii ciągłej między progami.
Tragiczny wpadek na Solnej
Sprawcą wypadku, do którego doszło 22 sierpnia, jest 26-letni Hubert B., który według ustaleń śledczych prowadził samochód z nadmierną prędkością. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w rodzinę znajdującą się na chodniku. Jak wynika z wstępnych ustaleń biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, Volkswagen Golf poruszał się z prędkością około 70 km/h, czyli ponad dwukrotnie większą niż dopuszczalna na tym obszarze. Na ulicach, gdzie doszło do tragedii, obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.