InquirerSocratic method vs core skills? CJ contenders weigh bar exam reformsESPNEx-NBA player Beasley agrees to plead guilty in federal sports betting caseESPN Deportes¿Cómo regresa Tampa Bay de una desventaja de tres juegos?The Jerusalem PostArab parties Ra'am, Joint List soar to 17-18 seats amid high turnout, election exit polls showDaily MaverickThere is another Afrikaner story worth telling, rooted in reconciliation and a shared futureSCMP ChinaFor its autocratic African ally, Taiwan bites its tongue and opens its walletRai NewsSerie A, Roma-Cagliari 4-2 all' 87' e Torino-Como 1-0 dopo 45'ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFEngadgetiPhone 18e reportedly comes with 2nm A20 chip and 60Hz screenANSASerie A: in campo Roma-Cagliari 2-2 e Torino-Como 1-0 DIRETTAABC News (Australia)Teen charged over Sydney house fire with 88yo woman insidePremium TimesNCGC guarantees N64.13bn loans to businesses, individuals
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Śledztwo w sprawie kampanii Bolsonaro. Unieważniono jego paszporty

Translate

Jak wynika z dokumentu sądowego, do którego dotarła AFP, śledztwo ma wyjaśnić "ewentualne pochodzenie, przepływ i przeznaczenie zagranicznych środków finansowych", a także możliwe przypadki ingerencji w proces wyborczy, w tym manipulowania treściami w mediach społecznościowych.

Brazylijski dziennik "Folha de S.Paulo" poinformował, że śledczy skoncentrują się m.in. na podejrzeniach dotyczących amerykańskiej organizacji Rockbridge Network, skupiającej konserwatywnych przedsiębiorców i inwestorów. Jej współzałożycielem jest wiceprezydent USA J.D. Vance. 

Brazylia. Śledztwo w sprawie kampanii Bolsonaro. Media: Polityk mógł zbiec z kraju

Według gazety dwóch przedsiębiorców, związanych z organizacją, miało pomagać w kampanii Bolsonaro, m.in. świadcząc usługi doradcze. Sztab polityka zaprzeczał wcześniej, by otrzymał jakiekolwiek zagraniczne środki finansowe lub inne wsparcie, których przyjmowanie jest zabronione przez brazylijskie prawo wyborcze. 

Śledczy zbadają również, czy zagraniczne podmioty finansowały publikowanie treści popierających Bolsonaro w mediach społecznościowych oraz czy dochodziło do manipulowania algorytmami platform internetowych w celu wpływania na wynik wyborów - napisał brazylijski dziennik "O Globo".

ZOBACZ: Chaos po wyborach prezydenckich w Brazylii. "Nie można uznać wyników"

Tymczasem, jak podały brazylijskie i zagraniczne media, powołując się na anonimowe źródła, Bolsonaro miał już opuścić Brazylię z zamiarem przedostania się do USA. Krajowe służby sprawdzają doniesienia, że polityk mógł zbiec z przez Argentynę.

Argentyński portal Infobae podał wcześniej, że w nocy z poniedziałku na wtorek Bolsonaro przekroczył granicę z Argentyną. Według portalu w przygranicznym mieście Puerto Iguazu czekał na niego prywatny samolot, który miał go zabrać do Stanów Zjednoczonych.

"Folha de Sao Paulo" poinformował natomiast, że sojusznicy polityczni Bolsonaro otrzymali wiadomość, iż wyjechał on do Argentyny z zamiarem dotarcia do USA, i że podróżuje z nim jego żona i dwie córki.

Partia Bolsonaro uznała wynik wyborów prezydenckich. On sam ich nie uznaje

W odrębnej sprawie, dotyczącej podejrzeń o pranie pieniędzy, sędzia Sądu Najwyższego Alexandre de Moraes nakazał w poniedziałek Flaviowi Bolsonaro oddanie paszportów i zakazał mu opuszczania kraju. Polityk skrytykował tę decyzję, uznając ją za przejaw prześladowań politycznych.

Partia Liberalna (PL) popierająca konserwatystę Flavio Bolsonaro, który w niedzielę przegrał w drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii, oficjalnie uznała wynik głosowania.

W oświadczeniu wydanym w poniedziałek wieczorem napisano, że ugrupowanie Valdemara Costy Neto "uznaje wynik wyborów prezydenckich ogłoszony przez Najwyższy Sąd Wyborczy (TSE)". Podkreślono, że PL będzie dążyć do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, które pojawiły się podczas drugiej tury głosowania.

ZOBACZ: Bolsonaro zwycięzcą pierwszej tury wyborów w Brazylii. "Rozgrywka trwa"

"Będziemy nadal śledzić fakty i szukać odpowiedzi, działając w sposób odpowiedzialny, przejrzysty oraz z szacunkiem dla instytucji" - napisano w oświadczeniu.

Sam Bolsonaro w dalszym ciągu nie uznaje wyniku niedzielnego głosowania. Zapowiedział, że złoży wniosek o unieważnienie rezultatu wyborów. Zgodnie z komunikatem TSE wygrał je dotychczasowy prezydent, socjalista Luiz Inacio Lula da Silva, który otrzymał blisko 51,8 proc. głosów. Bolsonaro poparło nieco ponad 48,2 proc. głosujących. Frekwencja wyborcza wyniosła 80,8 proc.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.