ESPN DeportesEN VIVO: Sigue el Balón de Oro 2026The Jerusalem PostTrump denies discussing Netanyahu request for another endorsement: ‘I never spoke about it’Daily MaverickFOREIGN AFFAIRS: SA has moved on from Trump’s G20 summit snub, says Ambassador Roelf MeyerInquirerPCSO lotto results Oct. 26: ₱305.12M jackpot unwonESPNLIVE 2026 Ballon d'Or updates: Winners, results, reactionCollider‘Resident Evil’ Officially Becomes the Franchise’s Biggest Movie After Being Removed From 1,000 TheatersGlobal NewsNew Brunswick strikes deal to explore recovering metals from old mine wasteZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioSBS 뉴스접경 긴장 속 "30대에 민통선 뚫렸다" 질타France 24Trump offers $1 million for tipoffs leading to vote fraud conviction as midterms approachDeadlineMicrosoft Offers Buyouts To 60,000, A Quarter Of Its Workforce
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 26, 2026

"Narracja bez sensu". Prof. Matczak z apelem do Tuska

Translate

Prof. Marcin Matczak mówił w programie "Najważniejsze pytania" o emocjach w polityce, które jego zdaniem najczęściej używane są do celów negatywnych.

- Mam wrażenie, że w Polsce dzisiaj emocje są użyteczne do blokowania, np. ktoś mówi, że trzeba zracjonalizować ochronę zdrowia, likwidując oddział albo szpital. Od razu podnoszą się emocje, które mówią nie, nie zabierajcie nam tego, tego się nie da zrobić - stwierdził. 

Inny podany przez niego przykład dotyczy demografii. - Mamy problem z demografią w Polsce, za chwilę zderzymy się z tą ścianą bardzo mocno. Jednak emocje uniemożliwiają dyskusję na ten temat. (...) Emocje są używane do celów negatywnych, a da się ich użyć do celów pozytywnych - zaznaczył.

Matczak apeluje do Tuska. "Musi zacząć to robić"

Matczak podkreślił, że boi się, że po najbliższych wyborach politycy będą chcieli wyprowadzić nasz kraj z UE, co - w jego ocenie - byłoby złe dla interesu Polski. 

- Dzisiaj o UE w Polsce słyszymy wyłącznie narrację negatywną. To znaczy taką, że Niemcy tam rządzą, że Unia nas wyzyskuje i nie ma na to w ogóle żadnej kontrnarracji, która mogłaby to ochronić. Ja już wielokrotnie mówiłem o tym publicznie, że większość liberalna powinna zbudować coś w rodzaju frontu ochrony emocjonalnej wartości liberalnych - podkreślił.

ZOBACZ: Spór o Trybunał Konstytucyjny. Prof. Matczak: Prezydent dokonuje zamachu stanu

Według niego "większość liberalna jest przygnieciona populizmem". - Prawica radzi sobie z tym znacznie lepiej, a większość liberalna albo się boi poprawności politycznej, albo nie umie o tym mówić. Chciałbym więc po raz kolejny wezwać Donalda Tuska, jeżeli chce być mężem stanu, żeby pomyślał o tym, że musi zacząć bronić emocjonalnie wartości liberalnych, a nie tylko wykonywać bardzo dziwne ruchy - powiedział.

- Te ruchy polegają na tym, że on albo nie gra w ogóle na nucie emocjonalnej, albo jak zaczyna grać, to zamienia się w prawicowca i mówi, że trzeba zawiesić prawo azylowe, dlatego że ludzie boją się migracji - dodał.

- Cokolwiek by strona liberalna nie zrobiła, to i tak robi to w taki dziwny sposób, że tylko potwierdza, że rację miał Grzegorz Braun albo rację ma Konfederacja. Pytanie, czy nie można tego zrobić inaczej? Czy nie można powiedzieć, że Polska jest na tyle dojrzałym, wielkim krajem w środku Europy, że potrafi racjonalnie zatrzymać tych, którzy są dla niej groźni i przyjąć tych, którzy groźni nie są? - podkreślił.

"Liberalizm nie umie tworzyć takich planów"

- Chciałbym zrozumieć, dlaczego ta większość liberalna, która teraz rządzi, w szczególności Donald Tusk, nie ma pomysłu na polską obecność w Unii Europejskiej, który byłby oparty na wartościach i na emocjach. Dlaczego Kaczyński, Braun, Menzten mogą ciągle mówić negatywnie o Unii Europejskiej, a Donald Tusk nie potrafi pokazać planu dla Polski, która mogłaby zastąpić Niemcy jako lidera Unii Europejskiej za 10 lat? - dopytywał.

- Proszę zwrócić uwagę, tam nie ma żadnej narracji, oprócz narracji biurokratycznej albo narracji obrony, która jest już właściwie zupełnie bez sensu. Bo jeżeli zaczynamy się bronić przed Unią, to tylko potwierdzamy tezy prawicy, a więc wszyscy myślą, że prawica miała od samego początku rację - stwierdził.

ZOBACZ: "Zniszczył sądownictwo i państwo". Prof. Matczak o Ziobrze

Matczak podkreślił, że w polityce trzeba mieć jakiś plan. - To znaczy, żeby ludzie mogli zrozumieć, czego my chcemy jako naród. Liberalizm nie umie takich planów tworzyć, a prawica umie - ocenił.

Jako przykład podał nienawiść wobec Niemców i obawy przez Ukrainą. - Czyli te plany są określone jako plany negatywne. To znaczy musimy uważać na tych, musimy się bronić przed tymi. Dlaczego nie możemy mieć planu pozytywnego? To znaczy właśnie takiego planu, który powie że za 10 lat, w roku 2046 czy w tym roku 2050, Polska w Unii Europejskiej będzie tworzyła blok porozumienia pomiędzy takimi i takimi krajami, będzie korzystała z akcesji nowych krajów. My mamy tylko i wyłącznie plan, moim zdaniem, polexitowy. On mówi, że będziemy niezależni. (...) Plany u nas się sprzedają i są budowane wyłącznie negatywnie. Nie ma planów pozytywnych opartych na sile, na znaczeniu, na przywództwie, na poziomie ponadnarodowym - powiedział.

"Liberalizm zapomniał, że ludzie potrzebują poczucia wspólnoty"

Według gościa programu prawica jest bliżej bardzo trudnych tematów i ma lepszy słuch społeczny. - Myślę, że to wynika z takiej wady liberalizmu, jakim jest zbytnie skupienie na indywidualizmie. Myślę, że liberalizm zapomniał, że ludzie potrzebują poczucia wspólnoty. To znaczy, że chcieliby, żeby można było coś robić razem - dodał.

Matczak przypomniał, że Polska miała już w przeszłości takie plany. - Jak wychodziliśmy z komunizmu, to był wielki plan dołączenia do Zachodu, osiągnięcia pewnego poziomu życia, który ludzie oglądali tylko na filmach, albo wyjeżdżając do Berlina Zachodniego. - I to się zrealizowało, tylko że ten plan się wyczerpał - powiedział.

ZOBACZ: Spór o ślubowanie sędziów TK. "Prezydent naruszył prawo"

- Być może ostatnim takim planem były wielkie imprezy sportowe. Nieraz Donald Tusk do nich wraca, bo to też jest taka idea, zróbmy coś wspólnie - zorganizujmy igrzyska, zorganizujmy mistrzostwa. Mi nie chodzi o aspekt sportowy, tylko o aspekt wspólnotowy, że my mamy plan, który możemy realizować - stwierdził. 

- PiS nawet umie to lepiej zrobić, bo CPK był takim planem. Ale znowu, po drugiej stronie nie ma takiego planu, który by jednoczył myśli, emocje i serca ludzkie, chociażby w aspekcie symbolicznym - podsumował.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.