Uzbrojeni policjanci w domu organizatora Marszu Niepodległości. Kulisy interwencji

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 26 października (12:08)
Siedmiu uzbrojonych policjantów, pilna interwencja, zarzuty o próbę destabilizacji przygotowań do Marszu Niepodległości i wprowadzeniu chaosu – tak wyglądała sobota w mieszkaniu Bartosza Malewskiego - prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Policja bada sprawę fałszywego zgłoszenia o rzekomym zabójstwie, a sam zainteresowany nie wyklucza, że padł ofiarą celowej prowokacji.
Bartosz Malewski, fot. Wojciech Olkusnik/East News /East News
W sobotę Komenda Rejonowa Policji Warszawa IV odebrała zgłoszenie o możliwym zabójstwie i groźbie samobójstwa w jednym z mieszkań na warszawskiej Woli. Informacja ta natychmiast postawiła służby w stan najwyższej gotowości. Policjanci, uprzedzeni o potencjalnym zagrożeniu życia, potraktowali sprawę jako pilną, choć nie wykluczali, że może to być fałszywy alarm.
Pod wskazanym adresem funkcjonariusze zastali prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości - Bartosza Malewskiego. Mężczyzna przebywał w mieszkaniu sam i – jak twierdzi – był zaskoczony skalą interwencji. Policja tłumaczy, że w przypadku tak poważnych zgłoszeń nie ma możliwości odstąpienia od działań, dopóki nie zostanie zweryfikowane zagrożenie.
Próba wywarcia presji?
Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości nie kryje oburzenia całą sytuacją. W oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że w jego mieszkaniu pojawiło się siedmiu policjantów wyposażonych w kamizelki kuloodporne, tarcze i broń palną. Po krótkiej, lecz intensywnej akcji funkcjonariusze wykluczyli zagrożenie i zakończyli interwencję.
Zdaniem prezesa, cała sytuacja może być próbą zastraszenia lub wywarcia presji w związku z jego działalnością społeczną i zawodową. Przypomniał, że w ostatnich dniach reprezentował jednego z zatrzymanych podczas protestów przy Trybunale Konstytucyjnym, co mogło narazić go na większą ekspozycję medialną i nieprzychylność niektórych środowisk.
Fałszywe alarmy i groźby – narzędzie destabilizacji?
To nie pierwszy raz, kiedy organizator Marszu Niepodległości otrzymuje groźby lub staje się celem fałszywych zgłoszeń. Jak sam przyznaje, podobne sytuacje miały miejsce w poprzednich latach, a każda z nich była dokumentowana i zgłaszana odpowiednim organom ścigania.
Tym razem prezes nie wyklucza, że za incydentem mogą stać zagraniczne służby, których celem jest destabilizacja państwa i podsycanie nieufności wobec polskiej policji.
Policja prowadzi postępowanie w sprawie fałszywego zawiadomienia o przestępstwie oraz naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych. O sprawie została poinformowana także Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie.
Marsz Niepodległości odbędzie się zgodnie z planem
Mimo nieprzyjemnych wydarzeń organizatorzy zapewniają, że Marsz Niepodległości odbędzie się 11 listopada, a przygotowania trwają zgodnie z harmonogramem. Prezes Stowarzyszenia podkreśla, że groźby i fałszywe alarmy nie zniechęcą go do dalszej działalności publicznej ani do pełnienia obowiązków obrońcy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.