Mężczyzna z psem "ma pecha, że bomby spadają tylko tam, gdzie się znajduje". Tak działa rosyjska dezinformacja
Zełenski: Europa ma wystarczającą liczbę pocisków przechwytujących, by Ukraina przetrwała zimę
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: x.com
"Muszę napisać do Putina, żeby przestał bombardować tego nieszczęśnika z pieskiem. Gość ma wyjątkowego pecha, że bomby spadają tylko tam gdzie się znajduje" - ironizuje anonimowe konto na portalu X (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Do wpisu dołączone są trzy zdjęcia - rna wszystkich ten sam mężczyzna trzyma na rękach małego psa. Każde opatrzone jest krótkim opisem po rosyjsku z datą (miesiąc, rok) i miejscem wykonania. Na pierwszym z nich "październik 2026, Równe" - tu mężczyzna niesie zawiniętego w czerwono-różowy koc psa, w tle stoją samochody. "Grudzień 2025, Dniepr" - na drugim zdjęciu mężczyzna niesie psa w niebieskim kocu, w tle są strażacy i ich wozy. "Czerwiec 2026, Kijów" - widzimy na trzecim zdjęciu, tym razem w tle jest zniszczony - zbombardowany lub spalony - budynek. Mężczyzna na tym zdjęciu ma brudne ubranie, wygląda jakby wyciągnięto go z gruzowiska. Wpis ma ponad 100 tys. wyświetleń.
FAŁSZ
Wpis z różnymi zdjęciami z Ukrainy, na których mężczyzna trzyma tego samego psa
Źródło zdjęcia: x.com
To samo zestawienie zdjęć z podobnym przekazem było publikowane przez zagraniczne konta, między innymi po niemiecku czy angielsku. Post ze zdjęciami mężczyzny niosącego psa opublikowało też konto rosyjskiej ambasady w Kenii: "Siła obrazów propagandowych: Na Ukrainie biedny mężczyzna musiał kilkakrotnie ratować swojego psa po atakach... w różnych miastach. Dzięki Bogu na miejscu zawsze były kamery monitoringu, a zdjęcia rozeszły się po całym świecie. Czy wierzysz, że on po prostu 'miał szczęście'"? - czytamy w opisie. Zestawienie ma "demaskować działanie ukraińskiej propagandy", która tworzy poruszające obrazy, które pokazują ukraińską krzywdę.
"Tylko do Polski go nie wpuszczać, bo rakiety zaczną spadać"; "Może to szpieg i wskazuje cele", "Ten gość zwyczajnie przyciąga nieszczęścia"; "Ale zmienia kocyk psa. Chociaż tyle"; "Zelenski ma studio filmowe i to pewnie jego statysta i jego epizody"; "A może to on naprowadza pociski?"; "Ale tępa i bezczelna propaganda banderowska! Fuj!"; "Następny przykład, że Ukraińska propaganda jest wyjątkowo toporna" - komentują polskojęzyczny wpis internauci. Jednak nie wszyscy są przekonani, że zdjęcia są autentyczne: "Niewidomy zobaczy że to AI"; "W dodatku widać AI..."; "AI slop dla ubogich". Sprawdzamy, czy mężczyzna z psem faktycznie pojawił się w ciągu ostatniego roku w trzech ukraińskich miastach.
Zdjęcie z ataku na uniwersytet w Równym
Na pierwszym zdjęciu z wpisu - podpisanym "październik 2026, Równe", w prawym górnym rogu znajduje się oznaczenie ukraińskiej policji - ośmioramienna gwiazda z tryzubem, czyli herbem Ukrainy - i napis "Patrol policji obwodu rówieńskiego". Wsteczne wyszukiwanie obrazem pozwala odnaleźć wpis na Facebooku opublikowany 13 października 2026 roku właśnie przez tę formację.
"W wyniku wrogiego uderzenia w Równem odnotowano zniszczenia. Trwają działania mające na celu usunięcie skutków zdarzenia, a na miejscu pracują odpowiednie służby. Jako jedni z pierwszych przybyliśmy na miejsce uderzenia: odgrodziliśmy niebezpieczny obszar, kierowaliśmy ruchem drogowym i zapewnialiśmy swobodny przejazd pojazdom służb ratunkowych" - czytamy w poście. Jedno ze zdjęć dołączonych do wpisu, to właśnie fotografia mężczyzny, który niesie psa zawiniętego w czerwono-różowy koc na tle samochodów. 13 października Rosjanie zaatakowali budynek Rówieńskiego Państwowego Uniwersytetu Humanistycznego. W ataku rannych zostało ponad 20 osób.
Pozostałe obrazy zostały wygenerowane
Podobnych rezultatów nie daje wyszukiwanie dwóch pozostałych zdjęć umieszczonych w poście z podpisami "grudzień 2025, Dniepr" i "czerwiec 2026, Kijów". Na tych obrazach nie ma dodatkowych elementów (znaków wodnych, symboli policji, nazwy formacji), które pozwalałbym odnaleźć je w sieci. Efektów nie daje wsteczne wyszukiwanie obrazem. Sprawdziliśmy, czy zdjęcia zostały wygenerowane z użyciem sztucznej inteligencji. Analiza w narzędziu Sightengine wykazuje, że tak - w obu przypadkach z 99 proc. pewnością.
Analiza zdjęć narzędziem Sightengine
Źródło zdjęcia: sightengine.com
To, że zdjęcia zostały wygenerowane przy użyciu AI, potwierdzają również inne serwisy fact-checkingowe, które weryfikowały przekaz o mężczyźnie z psem pojawiającym się w różnych miastach Ukrainy. Na stworzonych przez sztuczną inteligencję zdjęciach niełatwo jest dostrzec typowe dla niej błędy. Artefaktami charakterystycznymi dla AI są - znikająca ręka jednego z mężczyzn i drabina, która wygląda, jakby opierała się o słup stojący daleko od niej.
Artefakty sztucznej inteligencji na rzekomym zdjęciu z Kijowa
Źródło zdjęcia: x.com
Za rzekomym zdjęciu z Dniepru uwagę zwraca strażacki wąż znikający za nogami mężczyzny z psem.
Artefakty sztucznej inteligencji na rzekomym zdjęciu z Dniepru
Źródło zdjęcia: x.com
Na to, że seria zdjęć mężczyzny z psem została spreparowana - prawdopodobnie przez rosyjski aparat propagandowy, aby oskarżyć Ukrainę o "inscenizację" skutków rosyjskich ataków, wskazuje ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji. W tym samym czasie trwają rosyjskie ataki na Ukrainę, w tym na ludność cywilną. W nocy z niedzieli na poniedziałek Rosja zaatakowała Kijów przy użyciu rakiet balistycznych - celem była jedna ze stacji metra. W nocy z poniedziałku na wtorek Rosjanie atakowali Kijów, Izium czy Zaporoże.
Rusłan nie pochował ośmiu ojców
W lutym 2026 roku w Konkret24 opisywaliśmy podobną historię stworzoną przez rosyjską dezinformacji. Odwoływali się do niej - traktując ją jako prawdziwą - komentujący zestawienie trzech zdjęć mężczyzny. Jeden z nich napisał: "przebijam dzieckiem który miał 8 ojców". I wkleił wpis innego użytkownika, gdzie na zdjęciach nastolatek trzyma zdjęcia poległych ukraińskich żołnierzy. Inny napisał: "Może ta dwójka szuka siebie nawzajem? Facet z psem szuka syna, który nie wie, kto jest jego ojcem...".
Ten 14-letni chłopiec rzekomo "miał pochować 8 ojców". W internecie na początku 2026 roku publikowane były zdjęcia chłopca, który brał udział w pogrzebach kolejnych żołnierzy. Szedł przed trumną i niósł zdjęcie zmarłego. Zdaniem propagandowego przekazu za każdym razem "odgrywał" syna zmarłego żołnierza, co miało wzbudzać współczucie opinii publicznej – również tej zachodniej - a to z kolei ma pomagać Ukrainie "wyłudzać" wsparcie finansowe z Zachodu.
W artykule wyjaśnialiśmy, że Rusłan (tak nazywa się chłopiec) mieszka w regionie Iwano-Frankiwsk, ma 14 lat i od lata 2024 roku nosi portrety poległych żołnierzy podczas prawie wszystkich ceremonii pożegnania wojskowych w miejscowości Ottynia. "W zachodniej Ukrainie członkowie rodziny nie niosą portretu zmarłego. Jest to długoletnia tradycja. Zdjęcie niesie ktoś ze społeczności, by pokazać, że strata dotyczy całej wsi, nie tylko jednej rodziny. (...) Tak, przyszła cała wieś. Bo tak właśnie robią ukraińskie wioski, kiedy chowają swoich zmarłych" - cytowaliśmy w tekście wpis, który tłumaczył, co robi Rusłan.
"Chcemy serdecznie podziękować Rusłanowi, który od lata 2024 roku z własnej inicjatywy uczestniczy w ceremoniach pożegnania poległych żołnierzy naszej społeczności i niesie ich portrety. (...) Udział Rusłana jest wyłącznie jego osobistą decyzją, podyktowaną szacunkiem dla Bohaterów. Dziękujemy Rusłanowi za serce, które potrafi pamiętać" - pisały o Rusłanie w lutym 2026 roku władze gminy Ottynia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.